Dokładnie

same sobie przeczycie-twierdząc że nie ubieracie się dla facetów,a wciąż pytacie ich o zdanie!jakby to było najważniejsze,jaki oni wygląd preferują-sztuczny czy naturalny

Mnie to nie obchodzi-mogę sobie pozwolić na luksus noszenia się tak jak mam ochotę i nie przejmować się cudzymi opiniami...natomiast ludzie żyjący pod dyktando innych do niczego w życiu nie dojdą...artyści,freelancerzy i inni "ekscentrycy"też wam przeszkadzają?czy tylko "sztuczne lale"pokroju Dybowskiej?