niebieska pisze:facet nawet nie mrugnie, tylko podazy za swoim szczesciem,
Ja to tak widzę: starszy facet jak pozna swoje nowe, młodsze z reguły szczęście, to
podąży za nim bez mrugnięcia okiem (zostawiając starą połowicę).
A to młodsze szczęście rzadko jest z tym facetem dla samego niego, przeważnie dla innych walorów - pieniądze, jego status zawodowy, znajomości, wygodne życie .... to się stara dla niego, by to mieć i utrzymać, bo niewątpliwie korzysta z różnych dobrodziejstw.
I obydwoje się będą starać - on, żeby mieć młodsze, nowe szczęście, ona - żeby mieć dobrodziejstwa i łatwiejsze życie.
A starsza kobietka
nie podąży za swoim szczęściem, bo z reguły rzadko, który
młodszy facet chce starszą, zużytą, a
starszy nie chce starszej, bo chce młodszą.
I takowa jedna starsza, pozostawiona

ma znacznie gorzej niż jej ślubny.
Przeważnie też starsza obawia się, że ten młodszy i tak ją pewnie zostawi po krótkim czasie (bo jest rozsądna) dla młodszej i ładniejszej, bo krew w nim mocniej zacznie krążyć jak taką spotka. Dlatego starsza rezygnuje w przedbiegach, żeby potem nie płakać i nie narażać się na plotki.
Chłop jak ma kasę, jest ustawiony, z pozycją zawodową i prestiżem, to nawet jak brzydki jak noc, to szybko znajdzie amatorkę łatwiejszego życia.
A kobitka to nawet jak ładna i zadbana, to jej trudno o nowego partnera w pewnym wieku. Nie mówiąc o tych brzydszych (przepraszam), mniej zadbanych i bez większych zasobów finansowych. Marne szanse.
Jak na taką starszą połakomi się młodszy, to jest to tylko wyjątek, potwierdzający regułę.
Znam tylko kilka takich przypadków, ale one ( starsze) są z jajem, charyzmą i to widocznie faceta kręci, nie przeszkadza mu wiek.
Obserwuje się od jakiegoś czasu zjawisko bardzo młodych kobiet ze starszymi, w wieku ojca, mam wrażenie, że to nawet modne się stało .... dawniej to było baaardzo rzadkie.