Sabrinko, to się stało jak już ludzie wsiadali do autobusu. Każdy miał w ręce portfel {ja też} i dobrze, ze portfela mi nie wyrwał......Ja nawet go złapałam za rękaw ale się wyrwał. Rzucił się na niego jakiś facet {zobaczył, że mi urywa coś z szyi} bandzior walnął nim o barierkę, rozwalił mu czoło i potłukł nogi.Dobrze, że facet nożem nie dostał.....
Złodziej miał kaptur. Jadąc już zadzwoniłam na policję ale kazali osobiście zgłosić. Teraz jestem w innym mieście ale za tydzień na pewno zgłoszę. Koleżanka po roku odzyskała skradzioną bransoletkę

.
Przeglądałam zdjecia w telefonie kol. i nagle pytam <co to?> a ona ma zdjęcia każdej sztuki biżuterii na tle zapałki. Ma w telefonie a papierowe zdjęcia w domu. Też tak zrobię, bo ciężko opisać splot łańcuszka itp.
Mój ulubiony , skradziony już mi mąż odkupił

{bardzo podobny} z identyczną zawieszką , więc pokaże policjantowi jak jeden wyglądał
