Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 20 lip 2011, 13:47

Martam gdzie ci teraz do posypania sie po takim gruntownym remoncie jaki przeszlas:)
Kokietujesz :)
Olej arganowy uzywam jakos od pol roku ,nie narzekam ,zmian i cudow tez nie widze.W miare nawilza i natluszcza a o to chyba chodzi.
Z tym mlodym naturalnie wygladam to jest tak ze czesto mlodo wygladaja osoby drobne i niskie
A niektorzy od mlodosci sa starzy,,np Kate Middleton nowo poslubiona Wiiliamowa uwazam ze wyglada staro i ma stary typ urody .Tak samo jak jej siostra szybko sie obie posypia.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 20 lip 2011, 18:40

ullrike pisze:np Kate Middleton nowo poslubiona Wiiliamowa uwazam ze wyglada staro i ma stary typ urody .Tak samo jak jej siostra szybko sie obie posypia.
Jestem tego samego zdania i to samo pomyslałam jak ja zobaczyłam.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 21 lip 2011, 13:46

Mam dzis podły dzień.Zabila bym wszytkich w kolo,wszystko mnie wkur..... (headbang (angry (devil syf w domu,porozwalane bety córki,kudly psów,pranie to co sie pierze,to co musze uprac i to co musz rozwiesić.Dzies dostrzegam wszyskie domowe minusy! Do tego jestem wyjątkowo ocięzała,gruba,za wolno trace centmetry,a córka juz jest laseczka (headbang
Ide zaraz na silownie i sie zakatuje na buiezni. Zedre jej normalnie ten pas co sie chodzi! Wrrrr paaaaaaaa
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: martam46 » 21 lip 2011, 13:59

Czsami tak bywa,że wszystko nas wkurza.Ja wtedy zamykam drzwi z pokoju dziecka ( 28 lat,ale zawsze dziecko),gorzej mam w łazience bo krew mnie zalewa jak wszędzie walają się tusze ,kredki,ciuchy.Pomstuję strasznie ale wolę już to sprzątnąć.Na psa nie narzekam nigdy ,on może robić co chce.Jakie masz psy Sabrina?
Ja mam boxera 3,5 roku ,straszny pieszczoch z niego.
A na poprawę chumoru proponuje kieliszeczek winka a do tego sery z miodem (inlove

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 21 lip 2011, 14:35

Sabrina ja w takiej sytuacji wychodze z domu i nie patrze na ten syf.
Niech sobie lby urywaja.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 21 lip 2011, 17:01

U mnie 10 dni była córka z córeczkami. Najwięcej męczył mnie ten wszędobylski bałagan. Całymi dniami chodziłam i odstawiałam rzeczy na swoje miejsce (envy .Ręczniki mokre na pralkę rzucone, mleczko i waciki na umywalce, pieluchy na podłodze, wiecznie zasypana lada kaszką i wszystkie poziome płaszczyzny w ciuchach.....brrrr.
Jak pojechali, to nawet wazon z różami postawiłam w przedpokoju i napawałam się porządkiem (giggle .
Tydzień się cieszę , potem zaczynam tęsknic za tym bałaganem.......i jak pomyślę, że mogłabym mieć zawsze tak czyściutko ale być samotna, to mnie oblewa zimny pot...
Martam , też miałam bokserkę {miała złote medale}.Zmarła 3 lata temu, jak miała prawie 13 lat. Miałam taką depresję, że nawet na forum dziewczyny pytały co ze mną. Trzy dni ryczałam za nią ale teraz widzę jaki człowiek wolny bez psa.
zadowolona

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 21 lip 2011, 17:42

No moja bokserka tez ma już 12 lat. Jest chora ma guzy na sutkach i na jajnikach. Gotuje jej ryz z warzywami i mięsko. Jak martam masz bokserke to wiesz,ze jej z pyska jedzenie wypada. No a zwłaszcza ten ryż co jej gdzies pod wargami sie zaplacze. Po kazdym jedzeniu wycieram jej mordke a ona i tak jeszcze gubi ryz po mieszkaniu. Ja chodze i zbieram żeby nie rozdeptac. Musze jej gotowac bo ma trzustke też chora, czasem wymiotuje żółcia i weterynarz kazał psu przynajmiej raz dziennie dawać gotowane. Co ja mam z tym pieskiem ona biedna się męczy ale ja tez. Juz w ubiegłe lato myslałam,że mi zdechnie. Nawet do babiny pisałam bo ona właśnie tez pochowała swoja bokserkę.
Jak ja bym miała czysto bez psa. Raz w tygodniu bym sobie odkurzyła i by wystarczyło a tak dzień w dzień sprzatanie a dywan i tak syfiasty. Wszystko jest dobrze jak pies młody ale jak potem przyjda choroby jest okropnie. Przez to nie możemy z mężem razem jezdzic / to akurat czasem dobrze/. Zostawilismy ja w drodze wyjatku teraz na dwa tygodnie u dzieci to schudła,ze popłakałam sie jak ja zobaczyłam. Nigdy wiecej psa,żadnego.


Ale bokserki sa kochane, to prawda. Ja mam Kamę wazy 35 kg jest gruba jak jej pani czyli ja. Kurcze nie moge zgubic tych 3 kg, ktore przywiozłam z urlopu.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 21 lip 2011, 17:57

Połazilam 50 min na bieżni i pojechalam do domu,bo nie chciało mi sie ćwiczyć.
Martam,mam 4 psy: roczny owczarek niemiecki,przebywa na dworze [ogród z orany,co kawałek wykopane kratery głębokie na 40 cm! Owczarek spi na zewnątrz ale jak jest sucho to wpuszczam go na godzinę,dwie do domu bo mi go żal ze jest taki samotny.do tego ma 12-toletnia suke kundelka białą ,taka po kolana,która cały rok gubi włosy i jej trzyletnia nieplanowana córunia cała czarna która tez na okrągło gubi włosy,wiec mam białoczarną mieszankę kudłów na dole w domu,które domownicy na skarpetach [bo pantofli nie uznają] wnoisz na góre do sypialalni. do swoich sypialni bo ja mam swoja sypialnie i tam na dywanie nie ma włosów. Te dwa psy mieszkaja w domu i mam jeszcze yorka,ale on jest nieszkodliwy bo sie nie leni. Kocham pieski,ale jak po kolei zaczna robić kiedys pa,pa,to juz żadnych zwierzaków!
Juz sie troche uspokoiłam,ale stasznie zmęczona jestem juz tym domem w którym po kolei wszytko zaczyna sie starzeć,rozwalać no bo jak meble w kuchni maja 17 lat to wiadomo ze okleina juz jest nie taka,zaczyna odłazić.Córka dwa razy zrzuciła w łazięce cięzkie prefumy,wiec popekała umywalka i nadaje sie do wywalenia,pies szczeniak trzy lata temu obgryzł w przedpokoju tapete i tak jest do dzis,wymieniali nam kaloryfery rok temu wiec trzeba za kaloryferami dotapetować,bo sa mniejsz kaloryfery i w pierony jeszcze takich innych rzeczy KTÓRE TYLKO JA WIDZE!!!
Szlak mnie trafia ze mąż tego nie widzi a jak poproszę zeby to zrobić to ciągle nie ma pieniedzy,A NA URLOP 10 TYS ZNAJDZIE!!!
Parę dni temu wzięłam do prania ręczniki kąpielowe z łazienki i zapomniałam dać nowych.Przyszedł mąż z pracy,poszedł sie kąpać. Wchodze po nim do łazienki,wiadomo ze zastaję całą zalaną,ale to juz olewam. Parze,a on sie wytarł takim małym ręczniczkiem do rąk.Zapytałam czemu nie wziął normalnego,czyli duzego kąpielowego?
To mi powiedział,ZE NIE WIE GDZIE SĄ!!!! I CZEMU MU NIE PRZYGOTOWAŁAM!!!! (angry
Ja pierdziele,mieszkamy w tym domu 17 lat,od 17 lat ręczniki lezą w jego szafi w jego sypialni i ma je codziennie na przeciwko oczu!!! Cisnienie miałam chyba z 800 no i zadyma ze hej.
Powiedzialm córce co i jak,ze kazda swój ręcznik po kąpieli bierze do swojej sypialni,a tatus niech sie wyciera tym małym ręczniczkiem jak mu tak wygodnie.Niech sie troche ogarnie i zainteresuje gdzie co lezy.
Cztery dni sie tym maleństwem wycierał,az znalazł duze ręczniki.
Dziewczyny,nie wiem czy wasi faceci tez są tacy niedorobieni. Jak czegos szuka to i tak wiem ze nie znajdzie bo odchyla jedną rzecz w szafi i krzyczy ze nie moze znaleźć ! On w lodówce czesme czegoś nie widzi i mnie wola!!!
Marzy mi sie moje wlasne maleńkie mieszkanko i zeby nikt do mnie nie przychodził. (headbang Na weekend bym sobie do niego przyjeżdzała i nie patrzyla i odpoczywała W CZYSTOSCI (rofl
Ale mam dziś dzeń,o matko!!!
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
eweplu
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 27 kwie 2010, 19:37
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: eweplu » 21 lip 2011, 20:10

Sabrina pisze:Jak czegos szuka to i tak wiem ze nie znajdzie bo odchyla jedną rzecz w szafi i krzyczy ze nie moze znaleźć ! On w lodówce czesme czegoś nie widzi i mnie wola!!!
Ale się uśmiałam (giggle (rofl Sabrinko ja mam to samo, wszystko muszę pokazać, przed oczy położyć. Większość facetów chyba tak ma, mój do tego wszystkiego nic nie zrobi mi w ogrodzie, nigdy na to nie ma czasu (punch
CKN - 10.08.2010r. Dr. Stępniewski :)

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: martam46 » 21 lip 2011, 20:54

I ja mam też tak z moim,niczego nie może znaleźć jak nie leży na miejscu z którego coś wziął poprzednio.Kiedyś strasznie się na to wkurzałam a teraz tylko śmieję się z tego.Te samce chyba tak mają (giggle .Natoiast co do reszty to chyba wychowałam se go lepiej od Was (wait W ogrodzie trawka i większe prace należą do niego,cięższe zakupy do niego i wogóle wszelkie naprawy do niego.A co do sprzątania to czaasami krzyczy na mnie,że jestem bałaganiarą,niejednokrotnie łapie za odkurzacz i leci z tym koksem.Czyścioszek mi się trafił (mdr .
A co do psów to mamy już trzeciego boxera pieska.Niestety trafiały nam się te krótko żyjące,poprzednie nie dożyły 7 lat.Obecny ma 3,5 i jak narazie wszystko jest ok.To jest nasze trzecie dziecko,rozpieszczone,wycałowane,śpiące w łożku.Kto nas zna to wie,że mamy fioła na jego punkcie.My nie wyobrażamy sobie życia bez psa,ale jesteśmy też w tej dobrej sytuacji że psem zajmują się moi teściowie jak np.wyjeżdżamy na wakacje czy idziemy do pracy.Jak ich zabraknie to chyba nigdzie już nie pojedziemy ,tylko do domku w górach.
Jak byłam po operacji powiek to zaraz na drugi dzień dybałam z moim Sedrikiem na spacer /a pomieszkiwałam w Wiśle,z dala od ludzkich spojrzeń/a po lifcie na szczęście przychodziła teściowa i przez 3 tygodnie wyprowadzała go na spacer inaczej musiałabym straszyć ludzi (giggle
Radziłam wcześniej Sabrinie kieliszeczek z serami i miodem,tak się rozochociłam że sama zaserwowałam sobie to samo.Pycha.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”