A ja mam mieszane uczucia: albo Rysia umilkla, bo kju3 zaczela dowodzic na tym watku i teraz wszystkie forumowiczki wysmiewaja sie z tu opisanej historii, albo Rysia zdemaskowana.
W kazdym razie jakbym byla Rysia, to bym sie tu wiecej nie odzywala, bo co i rusz, to jej sie teraz moze oberwac. Ale jesli juz, to hurtem.
Mnie sie wydaje, ze historia jak najbardziej prawdziwa, ale od pewnego momentu upiekszana. Tak mowie, bo mam w rodzinie kobitke, co tak opowiada. Ale to nie jest Rysia, bo by sobie tyle lat nie dodala

Takie jest moje zdanie: ja Rysi wierze, wierze, ze to wszystko wlasnie tak doglebnie przezywala, chociaz byly to reakcje bardzo mocno przesadzone. Sa na swiecie introwertycy, ktorzy rozmalowuja sobie wiele spraw bardziej niz to jest tego warte. Zwlaszcze, kiedy sie ma malo informacji.