nie udawac, nie o to mi chodzi
po prostu poprzez doswiadczenie bedziesz wiedziala co mozesz powiedziec a co nie, co nalezy powiedziec, o czym wspomniec a jakiego tematu nie rozwijac, nie chodzi o udawanie, a nabranie pewnych rutynowych zachowan, tak jak np mowisz dzien dobry jak widzisz sasiada

jesli nie bedziesz probowala, nie zaczniesz chodzic do ludzi, otwierac sie to rok w zawieszeniu czy piec nic nie da
i nie mow ze sie nie ndajesz, po prostu trzeba sprobowac i zobaczyc jak to faktycznie wyglada, czesto strach ma wieksze oczy