Samochód, motocykl, rower...a może?

Higena, Uroda, Moda i Trendy, Co kto ma do Was i co Wam chodzi po głowie

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 18 gru 2007, 18:24

Rina pisze:Ja rowniez nie podejrzewam - bo virriel wyglada mi na usposobienie lagodnosci 8-)
Ojej- fajnie coś takiego usłyszeć, bo mi się czasem wydaje, że wyglądam wrednie :p
Generalnie mam charakter taki, że normalnie faktycznie jestem dość łagodna, ale jak ktoś mi zalezie za skórę to radzę lepiej zejść z drogi... :p
Ale ten brak szpanowania to wynikał by raczej z rozsądku i praktyczności ;)
Beniaminn- są jakieś konkretne powodu dla których to Ci do mnie nie pasuje ? ;)

A wracając do aut, to przeglądam sobie różne ogłoszenia- wiele aut mi się podoba, ale jak spojrzę na zdjęcie przedstawiające auto w środku to mi się odechciewa zakupu :| jak można mieć bałagan w aucie za które się chce np. ponad 100 tysięcy i jeszcze to na zdjęciach uwieczniać? Ja bym najpierw posprzątała, odkurzyła i takie tam :|
Może jestem przewrażliwiona, ale nic nie poradzę, że na takie rzeczy zwracam uwagę, bo zaraz sobie wyobrażam co poprzedni właściciel mógł robić w tym aucie (od razu mówię, że moje wyobrażenia nie są apetyczne :| ).
Wiem, że nikt mi nie każe kupować używanego auta, ale jednak chciałabym trochę oszczędzić, bo w totka narazie nie wygrałam ;)
A takie zdjęcia z kolei zachęcają do zakupu:
http://www.najauto.pl/ogloszenie/612/ch ... -5-7hemi-/

Ja bym kupiła najchętniej auto razem z okolicą (tzn. tłem ;) )

Awatar użytkownika
ewelinatroll
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 719
Rejestracja: 25 paź 2007, 19:36

Post autor: ewelinatroll » 18 gru 2007, 18:41

ja sama mam nadzieje po swietach w koncu zdac prawko i szczerze mowiac balabym sie od razu wsiasc do takiego auta.na jazdach jezdzilam Audi A3 tym nowszym i jest super,w domu moj facet ma Audi A4 cabrio--probowalam juz nim kilka razy po ulicy jezdzic i bylo jak gdyby troche za silne dla nowicjuszy ,takie mialam wrazenie...
raz probowalam rowniez Audi TT i stwierdzilam,ze odpada calkowicie,pomimo ze jest male to tak silne,ze przy powolnej jezdzie ma sie wrazenie,ze nim szarpie;ze jest stworzone tylko do szybkiej jazdy...wydaje mi sie,ze to BMW byloby podobne....
osobiscie kupilabym te A trojke...moim zdaniem jest bardzo dobra na poczatek...
sama za jakis czas kupie jakies starszego forda Ka albo cos w tym stylu.nowszym i lepszym autem balabym sie na poczatku,bo nawet jesli my bedziemy uwaznie i dobrze jezdzic,nie brakuje idiotow ,ktorzy powoduja wypadki...
Doktor Kasprzyk Powiekszenie 27 luty 2013
Silimed Maximum XH 485
Wyjsciowka http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 45#p756845" onclick="window.open(this.href);return false;
6- dniowe http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=610" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
beniaminn
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 187
Rejestracja: 23 paź 2007, 23:20
Lokalizacja: Polska

Post autor: beniaminn » 19 gru 2007, 11:12

virriel pisze:Ale ten brak szpanowania to wynikał by raczej z rozsądku i praktyczności ;)
Beniaminn- są jakieś konkretne powodu dla których to Ci do mnie nie pasuje ? ;)
Właśnie...Pięknie odpowiedziałas sobie sama....Wyglądasz na osobę ,która za bardzo kocha zycie swoje i innych ,by sie niepotrzebnie narażać,chociaż nie odbiera Ci to absolutnie prawa,do szaleństwa :-D
jestem ..jaki jestem

madziara40
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 308
Rejestracja: 08 sty 2008, 19:10
Kontakt:

Post autor: madziara40 » 29 sty 2008, 08:53

ehh.. ja bym się tam, nie bała nowszym i lepszym... z prawkiem to się urodzilam praiwe ;) tylko mine nie stać na te lepsze hihi... może kiedyś

Awatar użytkownika
beniaminn
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 187
Rejestracja: 23 paź 2007, 23:20
Lokalizacja: Polska

Post autor: beniaminn » 29 sty 2008, 12:47

madziara40 pisze:tylko mine nie stać na te lepsze hihi... może kiedyś
,

Nie stać w tej chwili,ale ..nie wiadomo co nam pisane..Może właśnie ten samochodzik,o którym marzymy..Wiadomo..samo sie nie zrobi,ale marzenia trzeba mieć i trzeba je realizować..Mam czasami wrażenie,że wszystko jest piękne właśnie na etapie marzeń..i nie myslę tu tylko o samochodach.. :oops: Dziewczyna za kierownicą samochodu,z charakterem..nie moze być lepszego zestawienia..No może dziewczyna na koniu.. ;)
jestem ..jaki jestem

madziara40
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 308
Rejestracja: 08 sty 2008, 19:10
Kontakt:

Post autor: madziara40 » 29 sty 2008, 17:41

hahaha... konno też jeżdżę ( bez podtekstu tym razem ;) a co do marzeń to zgadzam się... czasem lepiej gonić króliczka... ;)

madziara40
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 308
Rejestracja: 08 sty 2008, 19:10
Kontakt:

Post autor: madziara40 » 30 sty 2008, 19:07

dokładnie jak w tym kawałku : http://pl.youtube.com/watch?v=1oNres2nLrI :-D

Awatar użytkownika
Valentina
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2059
Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58

Post autor: Valentina » 30 sty 2008, 19:27

Z pamiętnika czułego_wojtka ... http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... o_jest.gif

Ja po marce ałta widzę kim jest właściciel. 23.12.2007 10:36 czuly_wojtek
i jakie kobiety lubi oraz jaki ma charakter. Zrobiłem takie specjalne badania, zamuwione przes muj instytut badawczy Czuły Wojtek Ęt Kąpany. Załorzyłem w tamtym roku taki instytut, żeby badać co się dzieje w kraju. I teraz podam wam skrutowe wyniki tych analiz.
AUDI - to ulubione auto facetuw pracujących na zmywakach w Dub Linie. Nowsze modele zaś kupujom biznesmeni w białych skarpetkach, nie znający dobrze nawet własnego języka i ortografi. Biorom je takrze cieniasy na kredyt. Przes 5 lat jeść nie będzie ale audi to szczyt jego marzeń i musi go mieć. Puźniej tymi audicami worzą blachary, czyli swoje intelektualne odpowiedniki żeńskie. Łikendy spędzajom na dyskotekach, a w tygodniu zmywak. Naj bardziej chodliwy model ałta tam, gdzie koncertuje Doda.
BMW - rocznik 1993 i starsze to mażenia dresuw i łysych oraz kiboli. W bagarznikach worzą bejsbole, a na siedzeniu obok, blachary. Nowsze roczniki kupujom byłe dresy ale z boku wciąsz sadzajom pod starzałe blachary. Naj nowsze roczniki kupujom biznesmeni ale tacy do kturych pewnego dnia o 6.00 wkroczy ABW
OPEL - kolejna niemiecka marka. Jerzdzą nim faceci, kturzy lubiom toporne filmy w TV. Obok siedzom miłośniczki dennych seriali czyli jak ja to muwię blachary z wyrzszej pułki albo lux blachary. Czyli totalne bez guście. Nowsze modele kupujom faceci pozbawieni fantazji, polotu i nudni. Tak zwani kapciowi. W swoich ałtach sprzątajom ściereczkom mniej więcej raz na 3 godziny. Zatruwajom życie mechaniką. Sprzedawszy opla kupujom następnego. Brak im polotu do czego kolwiek.
TOJOTA - podobno nigdy się nie psuje, więc kupujom ją ci, kturzy w życiu nic nie umią, takie tam fajt łapy. Z boku siedzom ich żony - mało ciekawe, źle pomalowane, z rzędzące. Po drodze nie gadajom, bo nie mają o czym. Ona tylko seriale a on na niczym się nie zna. Ulubiony model polskich rozwudek i ludzi o nudnym życiu
VOLKSWAGEN - rzaden z moich znajomych nim nie jerzdzi, bo wie że w moim pałacu lepiej czymś takim się nie pokazywać. Ałto dla ludzi bardzo przeciętnych, bes urody i talentu. Tzn. sorry, mają talent ale do zmywania w Irlandi albo ciekania po dyskotekach. Ulubiona marka plebsu. Z boku worzą swoje nijakie pączuszki, kture jedzom po drodze chipsy. Marka dla ludzi pozbawionych ambicji, polotu i radości życia. Czyli moja odwrotność.
ALFA - ROMEO - blachara jak tam wsiądzie, to albo ją prąd pokopie albo ałto nie ruszy. Generalnie nie ma tam wstępu. Ich właściciele szukajom leprzych kobiet ale ich nie znajdom, bo są za kompleksieni. Kupujom Alfy, bo myślom, że są lepsi i mają takiego snoba. Dajom na drodze po garach, bo myślom, że się wyrórznią. Najdrorzszymi Alfami jerzdżą ludzie, kturym się wydaje, że są wielcy. A nie są. Kupują je dla szpanu, a szpan to specjalność ludzi głęboko zakompleksionych.
FORD - ich właściciele to najnudniejsi ludzie świata. Tylko działka, piwnica i stodoła. Prucz rodziny nie mają rzadnych znajomych. Z boku worzą swoje pączuszki, płytkie i z pokaźnom nad wagą. Kiedy nie jerzdżą ałtem oglądajom seriale. Ałto to uchodzi za mocne, poniewasz swobodnie wyczymuje napur tłuszczyku kobiet właścicieli.
HONDA - ujdzie w tłoku. Młody człowiek jerzdżący tym ałtem jeszcze ma szansę, że coś z niego będzie. Z boku siedzi studentka, chumanistka, totalnie odjechana, w dżinsach i rozciągniętym swetsze. Buja w obłokach i nawet nie widzi jak jej przybywa tłuszczyku. Ale w rozciągniętym swetsze nie widać. Po 40-tce boi się wejść na wagę. Urzytkownicy hond żadko się rozwodzom. Ale z drugiej strony strasznie się nudzom ze sobą.
FIAT, SKODA - dla mnie jedna pułka. Nie bedę rozwijał wątku, bo znuw będzie, że obrarzam kobiety. Moi znajomi nie jerzdżą tymi markami. Ochrona ich nie wpuści na moja posiadlość jak takim czyms pod jadom.
URSUS - tesz go biorę pod uwagę. Ich właściciele nie oglądajom seriali, bo muszom obrabiać pole albo wycinać buraki. Z boku nie worzą towaruw, bo to pojazd jednoosobowy. Mam zamiar kupić Ursusa ale tylko po to, by pojechać nim na koncert Dody. Maży mi się Ursus w koloże rórzowym i ze spojlerami.
POLONEZ - jerzdzi nim bieda z M3. Nawet nie robiłem badań. Szkoda czasu
SEAT - ich właściciele naj częściej niestety zdradzajom żony. Żony seatowcuw powinny częściej im sprawdzać komurki. Z boku siedzom małolaty albo niewierne męrzatki. W czasie jazdy dominuje gadka o nie udanym życiu albo zakupach w markecie. Proza i przeciętność jakiej nie lubię, bo w moim życiu żądzi barwa i koloryt.
KIA - blachary gardzom tym modelem, więc ich właściciele biorom co popadnie, nawet serialuwki albo brzydsze licealistki. Generalnie z boku siedzi tłuszczyk. A kierowca marzy tylko o tym, by kiedyś kupić ałdi i wozić rasowe blachary.
PORSCHE - jedynym ambitnym porsche jerzdzi w tym kraju tylko czuły Wojtek. Trochę gorszy model ma Wojewódzki Jakub.
MAZDA, MITSUBISHI - ulubiony model polskich rozwodnikuw (tak wyszło w badaniach). Worzą w nim kobiety, z kturymi chcą się związać. Żonatym kierowcą nie układa się w życiu. Z boku siedzą nudne żony. Tak nudne, że nie oglądają nawet seriali. No więc w perspektywie rozwud.
RENAULT - muj znajomy kupił renaulta i natychmiast wyleciał z mojej komurki. Nuda, nuda, nuda nie ma o czym gadać. Ani z kierowcom, ani z tym, co siedzi z boku. A najgorsze jest to, że z tyłu też coś siedzi. W foteliku i w pieluchach. Nie chce mi się wogule gadać. Dla mnie pełna dyskwalifikacja. Czerwona kartka do końca życia!
MERCEDES - kiedyś jerzdzili nim ludzie niby z klasom. Ale sporo plebsu też chciało uchodzić za ludzi z klasom i poszli w mercedesy, bo staniały. To jusz nie ten prestisz. Żony kierowcuw wiedzom, ze są zdradzane, a męrzowie jerzdżą na nowe łowy swymi `mesiami'. Ale łowiom coraz gorszy towar. Ostatnio w `mesiu' widziałem nawet `serialuwkę'. Świat mi się zawalił.
PEUGEOT - blachary i serialUwki jerzdżą nim żadziej, raczej wozi się nim rodzimy tłuszczyk, czyli niby mądre ale bes figury. Moi znajomi wiedzom, że jak kupiom ten model, to wprawdzie na muj parking ochrona ich wpuści ale czeka ich męska rozmowa ze mną
I to by było tyle. Innych modeli nie omawiam, bo i tak są poza waszym zasięgiem. Poza tym ich nośność nie wyczymałaby waszego tłuszczyku. Większość z was zarwałaby fotele w takim np. Aston Martin czy Infinity. Zresztą na widok waszych brzuszkuw taka fura po prostu nie zapali.
PLYMOUTH - jeździłem nim jeszcze jako młodziutki piosenkasz i basista traszowego zespołu The Doorn. Jerzdziłem nim po Ameryce. Masę fanek chciało się nim przejechać. Kturejś nocy ukradł mi go muj dziadek i wrucił nim do Polski. Z tego co wiem zarwał na niego masę kobiet z I ligi. Trochę za durzo palił. Ale dziadek, a nie samochud.
LEXUS - nie wiem czy miałem w życiu więcej lexusuw czy kobiet. Jerzdziło się bosko. Tylko w środku nie morzna było rozmawiać o serialach ani tok szołach, bo od razu silnik się dusił. Kiedyś włączyłem w nim płyte Dody i od razu spaliła się elektryka. Ałto dla elit. Pszy muzyce Bacha unosił się 3 mm do gury. Bryka nie dla was.
JAGUAR - miałem ich kilka. Gdy chodnikiem szła blachara jaguar od razu kaszlał' albo nie szło wżucić dwujki. Moi rurzni znajomi nim jerzdżą, np. taki facet, ktury chandluje orzechami włoskimi ale rocznie sprzedaje 3 mln ton, wiec morze sobie pozwolić. Z boku wozi absolwentkę prawa, muwioncą w 5 jenzykach i wtedy fura się nie dusi.
ASTON MARTIN - miałem jednego ale po drugim rozwodzie zabrała mi go rzona. W tym ałcie nie wolno wozić blachar ani rozmawiać o serialach, bo auto jest praktycznie do wyżucenia. Nie wyczyma tego. Takrze wam odradzam ten model. Muj był cały w skurze ale jak dostałą go rzona nr 2, to została tylko skura i kości. Zajechała go gadką o serjalach.
LAND ROVER - miałem go jak byłem w zespole czipendelsuw. Jerzdziliśmy nim w trzech na występy. Z tyłu była zawsze wożona trumna, bo jednemu koledze było za twardo spać na siedzeniu (a na występ niekiedy jechało się całom noc), to spał w tej trumnie. Kiedyś z niej wyszedł pod CPN-em to wszystkie panie pomdlały (dał efekt!), oprucz jednej blachary, ktura nie pokumała do czego jest trumna. I stwierdziła, że to jakieś wypasione wyrko jest. I chciała spać obok. Ale została pogoniona.
CHEVROLET - jerzdziłem nim krutko, bo raz na stopa zabrałem blacharę i w sumie auto nadawało się do złomowania. Nie wolno nim wozić blachar. Jak ktoś do niego wsiada i ma poniżej 125 kłi to od razu włancza się alarm.
CADILLAC - ałto dla ludzi z klasom, kulturom i pieniędzmi, więc go kupiłem. Dziadek po cichu dorobił sobie kluczyki i nocami kombinował jak mi go skubnąć. W końcu muwię - dziadek bierz, a nie kombinuj. No i potem dziadek rwał takie towary, że asz sam nie wieżyłem. Od radzam wam ten model, bo silnik nie znosi jak się w czasie jazdy gada o serjalach, robocie na zmywaku w Dub Linie albo dzieciach. Rośnie wtedy zużycie paliwa do 50l./100. Takrze dla was bardziej ekonomiczny był by jelcz.
LINCOLN - odradzam wam, bo to ałto dla ludzi świadomych swojej wartości, klasy, wiedzy, urody i talentu. Jak spełniacie chociasz dwa warunki to se kupcie golfa ale nie Lincolna. Wsiadać do niego mogą tylko kobiety z naj wyrzszej pułki. Blachara w Lincolnie to profanacja. Momentalnie uruchamia się gaśnica i pryska blacharze po balejażu. Nawet muj dziadek nie jest godzien, żeby wsiąść do tego ałta, chociaż na 100% ma lewe kluczyki. Ałto dla naj większych. Lincoln lubi, gdy w czasie jazdy muwi się o sztuce albo o Luwrze. Nie wolno w nim wozić ziemniakuw w workach!!!!
HUMMER - raczej nie dla was. Ma takiego kopa, żebyście zgłupieli jusz na jedynce. Ja nim jerzdżę tylko na maksymalnym gazie. Kiedyś się ścigałem z dziadkiem - ja Hummerem a on chelikopterem. Trasa była 60 km. Dziadek przed metom walczył o remis ale przegrał, bo utknął w korku. Zrobił sobie skruty przez jakiś poligon, ale tam były ćwiczenia i musiał stać na światłach . A ja po drodze zdąrzyłem jeszcze zjeść kaczkę po prowansalsku, przeczytać Fajna Nsial Tajms i wypalić kubańskie cygaro. Hummer zawsze dawał radę.
INFINITY - rzeby go kupić musiałem poddać się badaniom na ilo ras kłi. Diler mnie pytał czy sucham disko, czy oglądam tok-szoły, w ilu językach gadam. Musiałam zdać test z wiedzy o malarstwie, poezji i źeźby. Nie wolno było do niego wsiadać w dżinsach ani moka synach, bo od razu siadała prądnica. Wam odradzam ten model, bo nie zdacie testuw.
OLDSMOBILE - kupiłem ich od razu 5 karzdy pod kolor skarpetek. W jednym założyłem nowatorski silnik, ze był napędzany kompotem z czereśni. Ale to był zły pomysł, bo w tamtym roku czereśnie nie obrodziły i był problem. A ze spiżarni zrobiłem CPN. Moja księrzniczka uwielbia kompoty, więc zawsze miałem dylemat czy wlać jej do gardła czy do baku. Były o to drobne awantury. Czeba było przerobić silnik. Udało się! Teraz go napędzam śliwką węgierkom. Śliwki nawet jak się okazuje są bardziej oktanowe. Teraz fura pali mi 5 kg śliwek na 100 km. A przy robaczywych 8 kilo.
I to by było tyle. Innych modeli nie omawiam, bo i tak są poza waszym zasięgiem. Poza tym ich nośność nie wyczymałaby waszego tłuszczyku. Większość z was zarwałaby fotele w takim np. Aston Martin czy Infinity. Zresztą na widok waszych brzuszkuw taka fura po prostu nie zapali.
I to nie jest tak, że ja kogoś obrarzam. Tak wyszło w moich badaniach. ;)
Już po operacji nosa - 7 lipca 2005 oraz chirurgicznej korekcji ust - 12 października 2005
Dr PIOTR SKUPINhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... doping.gif

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 30 sty 2008, 22:22

Valentina, az sie poplakalam ze smiechu :-D rewelacja ;) ma wojtus poczucie humoru :badgrin: jak zwykle zreszta ;)
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
Kamilka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 452
Rejestracja: 13 lut 2006, 00:54
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: Kamilka » 01 lut 2008, 01:36

Świetny tekst i coś w nim prawdy jest. Mam tylko nadzieję, że do mnie nigdy nie zawita ABW :badgrin:
14.III.06 - dr Kasprzyk anatomki 370cc.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png
11.I.07 - dr Kasprzyk- drobna lipo

ODPOWIEDZ

Wróć do „Męskie sprawy”