Chomikujecie?

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Re: Chomikujecie?

Post autor: viriel » 25 wrz 2007, 18:15

virtualia pisze: JAK sobie radzicie z tymi wszystkimi dobrami, wyrzucacie bez zalu ciuchy i nielubiane kosmetyki?
Ja sobie nie radzę- ciągle kupuję, kupuję i jeszcze raz kupuję :| W szafach znajdą się rzeczy jeszcze z metkami, inne założone tylko raz itp. Masakra po prostu. Dodatkowo zachowuję się czasem tak jakbym miała bardzo mało ciuchów i mam tak zwane sezonowe kreacje: czyli kilka dyżurnych zestawów w których bardzo często chodzę, a potem o nich zapominam i zmieniam na inne i tak w kółko. To nic, że w szafach zalegają tony innych ciuchów :doubt:
Z kosmetykami to samo- i jeszcze mam paskudny zwyczaj opróżniania opakowania tylko do momentu jak zostanie gdzieś 1/3 a potem to odstawiam gdzieś, jak to się mówi "na zaś" :doubt:
Mój problem polega też na tym, że nie ogranicza mnie powierzchnia mieszkalna- przynajmniej narazie :badgrin: :badgrin: :badgrin: :evil:

Awatar użytkownika
-asia
Senior Moderator Beauty
Senior Moderator Beauty
Posty: 3406
Rejestracja: 31 maja 2005, 12:23

Post autor: -asia » 25 wrz 2007, 22:40

Ciuchy wyrzucam z żalem ( to znaczy swoje ;) bo niepotrzebne ciuchy reszty rodziny wylatują błyskawicznie :badgrin: )
Mam słabość do perfum i kosmetyków. Na co dzień używam tylko kilku ulubionych ale mam mnóstwo kupionych, leżących i czekających na "swoją kolej" :roll:

Awatar użytkownika
Lilith
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 04 sie 2005, 23:54

Post autor: Lilith » 25 wrz 2007, 23:09

Może Wy jesteście chomikami ale ja to smieciara. Przydadzą się : pudełka po butach, stare bilety lotnicze, próbki kosmetyków, ( właśnie mój Szczur powiedział, że pozbył się pudełek - pięknych, będzie awantura) czasopisma, które zajmują całe szafy ( o, bonprix z 2005r :oops: ) Jak mam coś wyrzucić to boli mnie serce. Nawet dziurawą skarpetę przepraszam, że musi iść gdzie indziej, że będzie jej dobrze wśród innych niepotrzebnych rzeczy... psychiczna jestem :roll:

Awatar użytkownika
nimeesha
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 253
Rejestracja: 26 lut 2006, 10:57
Lokalizacja: Anglia

Post autor: nimeesha » 25 wrz 2007, 23:56

Ja mam mase ciuchow.. Ciagle kupuje.... Ostatniio postanowailam sprzedac troche na allegro, i niektore kupione pare miesiecy/lat temu lezaly na dnie szafy z metkami z cena jeszcze..Ani razu nie zalozone.. Oprocz tego strasznie lubie bizuterie i chociaz i tak chodze w jednych kolczykach to ciagle kupuje nowe... Kosmetyki tez kupuje masowo xD , szczegolnie lubie kupowac lakiery do paznokci, niektorymi nie pomalowalam sie ani razu i pewnie nie pomaluje bo juz zaschnely... Mam tez w duzo balsamow do ciala..Ostatnio staram sie nie kupowac nowych tylko uzywac tych kupionych wczesniej.
4.09.07 Nosek u Dr.Skupina ;DD

Marzenia s± po to by je realizowaæ, a nie tylko po to by je mieæ...

Awatar użytkownika
Lilith
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 04 sie 2005, 23:54

Post autor: Lilith » 26 wrz 2007, 10:27

O tak. Balsamy, żele i szwadron błyszczyków. Najgorsze, że jak kupię coś nowego to poprzednim tracę zainteresowanie. Ale nie wyrzucam, bo a nuż się jeszcze przyda. ;)
NIGDY nie mów wszystkiego co wiesz ale ZAWSZE wiedz, co mówisz

Awatar użytkownika
mara
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 4384
Rejestracja: 16 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: sin city
Kontakt:

Post autor: mara » 26 wrz 2007, 11:11

boze jakbym o sobie czytala... ok, z ciuchami ostatnio walcze- zrobilam remanent w szafie. ale kosmetyki... koszmar. kilkadziesiat lakierow do paznokci (a uzywam moze 3), blyszczykow (nie uzywam, wole balsamy), podklady, balsamy, odzywki, szampony... powinnam sie leczyc.
Próżność to mój ulubiony grzech...

Awatar użytkownika
gosiaczek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 183
Rejestracja: 16 lut 2006, 18:15
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: gosiaczek » 26 wrz 2007, 11:58

No tak, i mnie to niestety dotyczy, zbieractwo, chomikowanie. Teraz to już w ogóle mam pole do popisu, jestem niedługo po przeprowadzce do nowego dużego domu, i mam gdzie chować.HIHI. A planowałam sobie przed przeprowadzką że moje ciuchy to tylko w garderobie będą i trochę w szafie w sypialni, hmm, jasne, nic z tego nie wyszło chociaż zrobiłam selekcję i wyrzuciłam rzeczy których nie nosiłam już jakiś czas to przez minione pół roku szybko nadrobiłam, nakupowałam tyle że znowu upycham gdzie się da, garderoba pełna, szafa też, dobrze że mam jeden pokój wolny, to może zrobię z niego drugą garderobę? A co do kosmetyków, to nie jest tak źle, kupuję to co jest mi potrzebne, i używam aż się skończy, no chyba że coś mi nie podpasuje, to wtedy albo odstawiam lub wyrzucam albo oddaję komuś.
A tak w ogóle to ostatnio mam jazdę na kwiaty, różne, doniczkowe, cięte, kwitnące, całe zielone, odbiło mi totalnie, nigdy tak nie miałam, a teraz wszędzie ich pełno. Ale to mi się akurat podoba, cieszę się jak łądnie rosną.

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Post autor: beata-malgorzata » 26 wrz 2007, 11:59

He he he , a ja chudne , tyje , chudne , tyje i ... mam kilka szaf zapelnionych ciuchami w 3 rozmiarach :o Co sezon kupuje nowe ciuchy i buty i juz nie mam gdzie tego upychac . Zapominam co mam i czasami dochodzi do odkrycia :badgrin: W szafie synka - moje ciuchy , w szafie corki - moje ciuchy , w szafie meza - moje ciuchy , no i jest jeszcze moja szafa ... A na specjalne okazje... nie mam sie w co ubrac i .... kupuje nowe .
Ostatnio znalazlam kilka roznych rzeczy z metkami bo utylam i nigdy nie wlozylam . :?
Generalnie kupuje to co mi sie podoba , nie dla samego kupowania , jednak stanowczo za duzo !!!
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 26 wrz 2007, 13:03

Po przeczytaniu kilku postow w tym watku, pomyslalam.........ufff dobrze ze nie tylko ja tak mam hiihiii ;) jestem nalogowa butocholiczka, nie wiem ile mam par ale dwie szafy mamj zapelnione butami, za szafa buty, w przedpokoju buty....(chodze w 3-4 parach)....ostatnio tez zmadrzalam i wystawiam te w ktorych nie chodze (badz nigdy nie zalozylam) na allegro. Obiecalam sobie, ze przestane kupowac....Ciuchow tez milion, i jeszcze smiem twierdzic ze nie mam co na siebie wlozyc hehe

_Aga_
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 43
Rejestracja: 02 lut 2007, 21:23

Post autor: _Aga_ » 26 wrz 2007, 15:34

O widzę, że temat w sam raz dla mnie :roll: Ja też ciągle coś kupuje, głównie ciuchy... 10-ta para spodni, kolejna torba, bluzka... szafa pęka w szwach ... a jak przyjdzie co do czego to i tak stwierdzam, że nie mam co na siebie włożyć... Ostatnio też kupuję sporo książek których nie mam za bardzo kiedy czytać... :?
virriel pisze:W szafach znajdą się rzeczy jeszcze z metkami, inne założone tylko raz itp. Masakra po prostu.
to tak jak u mnie... czasem jest tak, że kupię sobie coś a w domu stwierdzam, że to jednak wcale nie jest takie fajne jak mi się wydawało w sklepie :roll: zakładam raz, a potem zapominam że w ogóle dany ciuch posiadam...
virriel pisze:Mój problem polega też na tym, że nie ogranicza mnie powierzchnia mieszkalna- przynajmniej narazie :badgrin:
szczęściara ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”