Wiesia - podziwiam, kondycję przede wszystkim
ja planuję coś w podobnym stylu na 50-siątkę sobie fundnąć, chociaż bardziej myślałam o skoku na spadochronie albo locie paralotnią... nie wiem jeszcze... w każdym razie chciałabym zrobić coś, co będę mile potem wspominać... albo jakieś ekstra wczasy sobie fundnąć, albo lifting
najgorsze jest to, że rodzinka będzie zła bo nie uśmiecha mi się wspólne biesiadowanie przy stole z tej okazji... a okazja będzie jakby podwójna - 50 lat kończę w Wielką Sobotę
