Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kakadu
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 37
Rejestracja: 07 sty 2009, 21:38

Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: kakadu » 28 paź 2010, 21:40

Proszę Was o pomoc, bo nie daję już rady.. bardzo potrzebuję Waszego wsparcia..

Przebywam tu ostatnio częściej, choć niewiele mnie widać. W poszukiwaniu nadzieji i rozwiązań, jakie należałoby podjąć w przyszłości, a najpierw na nie zarobić. Szukam iskry, która zapali mnie na nowo, w międzyczasie zarzucająć się aktywnością, dla której potrzebna jest wiara w jutro - w moim przypadku brana na kredyt. Jednym słowem, czule siebie uspokajam: "będzie dobrze, maleńka, na pewno, musi! Za dużo wycierpiałaś, żeby los miał się do Ciebie nie uśmiechnąć.", starając się zapomnieć, że los zazwyczaj tak się układa, że albo ma się "szczęście" od początku do końca, albo fatalny pech ciasno przylgnie do Ciebie na stałe. (Tym sposobem na przykład dzieci z rodzin alkoholowych, przemocowych, doświadczających innego rodzaju krzywdy i wykorzystania, męczą się ze swoją traumą do końca życia, niemogąc zyskać pozytywnego obrazu siebie i innych, co wiąże się z brakiem zaufania = brakiem bliskich, stabilnych relacji, dla przykładu - ja).
Ale do rzeczy. Cierpię na dpresję od x lat, miałam trudne dzieciństwo naznaczone tresowaniem przez ojca, włożyłam masę wysiłku w rozmówienie się z traumą, i jedyna rzeczą, która popycha mnie do kolejnej próby samobójczej jest potworne odbicie w lustrze i analogiczna reakcja otoczenia na moją twarz. Zwyczajnie jestem paskudna (nadzwyczajnie). Cienka chorowita skóra cierpiąca na ŁZS, brak włosków brwiowych i rzęs (nie pojmę, dlaczego nigdy mi nie urosły), duży, długi nos odznaczający się na tle delikatnej, subtelnej budowy twarzyczki, cienkie włosy, cienie i starcze doły pod oczami. Brakuje brodawki z włosami, jak wisieńki do tortu (giggle
Kiedy nikt na mnie nie patrzy, jest znośnie, nawet lubię siebie (wewnętrzną), piekiełko zaczyna się, gdy mija kolejny dzien kontaktu z ludźmi, potem następny i następny (jestem aktywna, staram się), łaskawie dający możliwość przyglądania się normalnym kobietom. Padam wykończona i zawalam wszystko. Nie daję rady ;( Myli się ten, kto twierdzi, że wygląd nie liczy się, że możliwość akceptacji swojego wyglądu nie zna granic, otóż zna.
Jestem potworem..
Najpierw brzydkie niekochane dziecko, potem paskudna dziewczyna. Nie wiem jak to jest czuć, że ktoś mnie kocha, nie mam pojęcia, jak piękna musi być świadomość, że ktoś się w nas podkochuje, że oczarowaliśmy..
Pode mną temat "Gdzie poznałyście swoją miłość", nigdy tam nie napiszę.
Nie myślcie proszę, że użalam się nad sobą i nic ponad to. Wychodzę do ludzi (mimo bólu), wkładam spory wysiłek w to, by się nie poddać, planuję operację. Nie wiem tylko, czy dam radę wytrwać, brakuje kogoś obok. Potrzebuję ludzkiej akceptacji, trochę ciepła, nie wiem, co robić..
Proszę Was o odzew ;( ;( ;(

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: majamajamaja » 28 paź 2010, 21:59

Kakadu, znam pewna Pania, ktora kompletnie nie ma wlosow. Na glowie nie ma, nie ma rzes i nie ma brwi. Ja sama tego nie zauwazylam, tylko mi ktos inny zwrocil uwage, po dlugim, dlugim czasie. Ta osoba jest przeurocza. Ktos o niej powiedzial: miod. Jest tak ciepla i mila, jest cudowna. Wiesz co, mysle, ze musiala w przeszlosci doswiadczyc jakiejs ciezkiej choroby, stad ten brak wlosow. I mysle, ze z tego wywodzi sie jej nastawienie do zycia, ze do ludzi nalezy byc otwartym i pogodnym. W kazdym razie "zwykli" ludzie od niej przejmuja pogode ducha, niz sa w stanie zarazic ja swoim zlym humorem.

Nie zauwazylam braku wlosow, poniewaz ta pani nosi zawsze co i rusz inna ladna chustke na glowe, i jeszcze tam takie ladne motylki wpina, ladnie to wyglada. Brak brwi i rzes potrafi super zamaskowac naprawde profesjonalnym makijazem, niezwykle. Jest bardzo zadbana. I to na pewno polecm tobie. Nie musisz byc najpiekniejsza, ale wygladaj najpiekniej, jak mozesz. Nie masz pojecia ile to daje.

I na koniec: przestan sie martwic, bo to ci nie pomoze.
Juz nicka masz ladnego przeciez (sun
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
EmiNika
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 340
Rejestracja: 22 kwie 2010, 16:39

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: EmiNika » 29 paź 2010, 08:31

Kakadu, głowa do gory! Panietaj, ze szeroki usmiech i pewnosc siebie (nawet taka, ktora jest falszywa i samej sobie wpierana na siłe) to 90 % kobiecego uroku, i ze wszystko jest do zrobienia. Dziś nie masz brwi i psuje Ci to humor, wiec szukasz dobrej specjalistki od makijazu pernamentnego, odkładasz troszkę kasy, załatwiasz sprawe i juz czujesz sie lepiej... Cienkie włoski (sama mam takie i tez z zazdrosica i zachwytem spogladam na posiadaczki gestych, lsniacych czupryn) to nie problem, wystarczy fryzurka dobrana do kształtu twarzy i kolor, który bedzie wspołgrał z Twoim typem urody. Skoro trafiłas na to forum, to podejrzewam tez, że planujesz jakas op. z opisu wnioskuje, ze pewnie chodzi o nosek. No nie ukrywajmy, mniejszy, zgrabniejszy nosek= ładniejsza buzia. Mogłabym oczywiscie dalej wymieniac kolejne drobne kosmetyczne zmiany, które sprawiłyby, ze sama ze soba czułabys sie lepiej, ale nie ma to sensu, bo pewnie wszystko to wiesz... Poki co wyprostuj się, spojrz w lustro, usmiechnij sie czule do samej siebie i sprobuj patrzec na swoje odbicie mniej surowo. I pemietaj, ze wszystko musi byc dobrze (yes) (kiss .
Już 24 listopada 2010r. - nowy Szczytowy nosek :) !!!

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: lil sexy » 29 paź 2010, 12:21

Kakadu nie wiem czy korzystasz z pomocy psychologa czy nie, ale powinnaś. Poza tym musisz zrozumieć że to jak wyglądasz nie świadczy o tym jakim jesteś człowiekiem i jak Cię ludzie odbierają - to naprawdę nie jest najważniejsze. Sama mam znajomą którą jakby "rozłożyć na czynniki pierwsze" znalazłoby się wiele defektów urody, dających kiepski obraz, ale ja i wiele innych osób w codziennych kontaktach z nią wcale tego nie zauważa. Jedyny problem w kontakcie z nią tkwi nie w tym, że my traktujemy ją gorzej, ale w tym że ona uważa się za gorszą, boi się otworzyć przed ludźmi i widać że kontakty z otoczeniem bardzo ją stresują.

Piszesz, że nigdy Cię nigdy nie kochał i już nie pokocha, nikt nie podziwia, nikt nie jest Tobą oczarowany. Myślisz że pięknym kobietom przychodzi to łatwiej? Niekoniecznie. Te wszystkie naj.... często muszą się przebijać przez otoczkę swojej urody i swojego wizerunku, żeby ktoś w ogóle zauważył że mają też duszę, a nie traktował tylko jak ładną lalkę/okazałe trofeum.

Jeśli chcesz coś zmienić we własnym wyglądzie to nie zaczynaj od operacji, bo to na pewno nie uleczy Twojej psychiki. Zacznij od dermatologa, fajnego makijażu, zmiany fryzury.

Trzymam kciuki za to żebyś była szczęśliwa i pozbyła się tego wszystkiego co Cię dręczy.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: ola banderola » 29 paź 2010, 16:30

Kakadu, kiedy czytałam Twojego posta przeszły mnie ciarki i zrobiło się przykro...
Wierz mi, że warto żyć, jak by nie było, warto żyć !!!!!!!!
Przedstawiłaś nam tu swój obraz, napisałaś, że czujesz sie nieatrakcyjna, że jest Ci źle z własnym odbiciem, że się nie akceptujesz, ale wiesz na co ja zwróciłam uwagę, że jak sama napisałaś z iloma rzeczami sobie już w życiu poradziłaś:trauma z dzieciństwa i szkolący Cię ojciec, po drugie mimo złego samopoczucia i braku wiary we własne siły wychodzisz do ludzi i próbujesz, a wiem, że to sukces i to naprawdę spory, bowiem ludzie potrafią być okrutni i jak nikt potrafią drugiemu człowiekowi podciąć skrzydła. Po trzecie myślisz nad zmianą wyglądu i kwestią sfinansowania swojego skrytego marzenia i to już naprawdę wiele!!!!!!!!!!!!!!!!!
W różnych momentach naszego życia przychodzą raz lepsze, raz gorsze chwilę, ale życie jest naprawdę piękne i jeszcze piękniejsze będzie Twoje, kiedy spełnią się Twoje marzenia (clapping (clapping (clapping i tego Ci z całego serca życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jedna z dziewczyn na forum ma świetny opis: Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!!!! I to jest prawda (nod

Pozdrawiam serdecznie (flower) (sun

Awatar użytkownika
kakadu
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 37
Rejestracja: 07 sty 2009, 21:38

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: kakadu » 31 paź 2010, 11:07

Dziękuję Dziewczyny za odpowiedź, to wiele dla mnie znaczy.. Liczy się sam odzew, zainteresowanie, którego na codzień mi brakuje, oraz dzielenie ze mną tajemnicy, bo, jak maja zauważyła istotność starannego makijażu, ja także staram się poświęcać mu niemało czasu, stąd raczej nie wszyscy są w stanie na pierwszy rzut oka zauważyć chory brak, choć zapewne coś zaburza ich smak w odbiorze mnie. Świadomość, że ktoś prócz mnie wie, znosi ze mnie piętno; zrzucenie przymusowej, nie zaś poddającej się wyborowi maski jest rodzajem oczyszczenia..
"Zdrowie, ile Cię trzeba cenić, ten tylko...". O tak, kiedy czegoś się nie posiada (po części niezbędnego), oczy otwierają się szerzej i zauważasz walory, z jakich może nie skorzystałabyś dysponując szczęsliwie - w tym przypadku włosami. Przykładowo.. Nie mogę stać na deszczu.. Banalne, urocze i smutne (mdr Nie korzystam z letnich kąpieli, czy basenów, w wysokich temperaturach (latem) rysunek oczu i brwii spływa, w szpitalu zmuszona byłam wstać na granicy dnia i nocy, by doprawić sobie NORMALNE, OCZYWISTE elementy, kładłam spać ostatnia. Chodzenie do pracy także wymaga poświęcenia znacznej ilości rannego czasu, który inni wykorzystują na smaczny, najsmaczniejszy przed porą budzenia, sen. Niestety, by wykonać rozsądny makijaż potrzebuję światła dziennego, co w porze jesienno-zimowej jest niemożliwe o tak wczesnej godzinie. Nie mogę przytulać się zbyt mocno, podrapać spontanicznie po czole. Ogólnie, ta część mojej twarzy to tabu, nie istnieje, nie podlega cieszeniu się dotykiem. Ot, takie szczegóły.

Tak, dziewczyny, planuję operacje, makijaż permanentny także. musi być jednak wykonany bardzo naturalnie, co mam nadzieję uda się na mojej buzi.

lil sexy, tak, korzystam z pomocy psychologa.
Wiesz, myślę, że nie do końca można stawiać obok siebie kobiety bardzo urodziwe, nie mogące przebić się przez otoczkę własnego wyglądu, oraz te, które nie muszą się przebijać - i tak im się nie uda zamierzony efekt. Ja marzę o przeciętności, nie byciu super pięknością. :)
Wiem, że psychika jest na pierwszym miejscu, zabroniłam sobie podejścia do zabiegów zanim nie ustatkuję w życiu pewnych założeń. Jednak, prawdą jest, że wygląd i psychika istnieją w relacji sprzężenia zwrotnego - psychika pośród symbolicznego bądź jawnego nacisku społecznego na wygląd w końcu "wysiądzie", korzystny wygląd wzmacnia jej siłę, zdrowa psychika zaś poprawia nasz odbiór wyglądu, co wpływa na odbiór jego przez otoczenie. Jednym słowem, kwestie te są ściśle skorelowane.

Myślałam też o przeszczepie włosów.. Wiecie może coś na ten temat w Polsce? A za granicą? Nie chcę narobić sobie blizn bez efektów..

I chciałabym być kochana, być z kimś..

Jeszcze raz dziękuję :) (flower)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: Sabrina » 31 paź 2010, 12:39

images.jpg
images.jpg
Kakadu,no i widzisz sama,ze życie moze byc piekne i Ty bedziesz piękniejsza juz niedługo. Znajdz dobra kosmetyczkę,nie pierwszą lepszą bo taniej. Poczytaj w necie opinie o niej,potem zrobiła bym nos,no i na końcu włosy,ale moim zdaniem wystarczy tylko ściąć je na krótko,zrobic balejage,bo dodaje objetości,nosic niesforne rozczochrane fryzurki i nie potrzeba Ci przeszczepu. zobacz na Viktorie Beckham,ma 5 włosów na głowie,ale stylista umie jej dobrać kolor i fryzurke. Najgorsze co moze byc to cienkie długie włosy. W ciemnych króciutkich tez jest jej super.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
magda1600
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3070
Rejestracja: 01 lis 2009, 22:49

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: magda1600 » 31 paź 2010, 13:00

Musze przyznac, ze Twoje posty niezwykle poruszaja. Nalezy pamietac, ze kazdy czlowiek ma w sobie dar. Nie wiem czym zajmujesz sie w zyciu codziennym, nie znam Cie. Wiem jednak, ze masz talent...do pisania. Masz polot, w Twoim pisaniu czuc lekkosc. Mnie bardzo podoba sie styl w jakim potrafisz pisac. Jestes madra osobka o bogatym wnetrzu. Moze warto docenic swoje umiejetnosci i wiedze, a wyglad zewnetrzny potraktowac jako dodatek, uzupelnienie piekna, ktore wyplywa z prawdziwej Ciebie. To nie najpiekniejsi, ale ludzie otwarci na swiat wygrywaja swoje zycie.
Ważne- Regulamin Forum Beauty w Polsce:
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopic.php?f=26&t=739" onclick="window.open(this.href);return false;
Galeria zamknieta: galeria@beautywpolsce.com
Samouczek: http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 26&t=11210" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: nikolettkaa » 31 paź 2010, 13:15

hmm, może mankamenty Twojej urody mogą stać się Twoimi atutami - operacja plastyczne są drogie i cięzkie - nisą za sobą konsekwencji fizyczne i psychiczne - nie pomoże sama operacja - potrzebujesz akceptacji -ale samoakceptacji (bear - wypisz na kartce 3 rzeczy z swojego wyglądu , których najbardziej nie lubisz oraz z charakteru -potem je spal , gdzie kolwiek - brwi pewnie można przeszczepić ,skoro można to robic z włosami - włosy - koleżanka wcześniej dobrze napisała ( balejage + cieniowanie plus skrócenie ) dodaatkowo suszenie włosów głowa w dół da dobry efekt -ale to nie o to chodzi - tak naprawdę same w sobie doszukujemy się problemu , jeśli będziesz żyć tylko po to by poprawiać defekty urody , to wiele stracisz - nie wierze ,że ludzie sa tak płytcy -że nie chca się z Tobą przyjażnić ,bo nie wyglądasz atrakcyjnie (jak sama twierdzisz) , czasem przyjaciel to lek na całe zło - otwórz się na przyjażń , a pewnie zyskasz więcej niż po operacji bo jak powiedział ktoś mądry ''ten kto potrafi być przyjacielem , będzie miał przyjaciela '' glowa do góry nie jeżdzisz na wózku jesteś sprawna intelektuallnie - świat należy do Ciebie -buziaki (sun
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: Zaklęta w brzydocie, proszę o pomoc..

Post autor: lil sexy » 31 paź 2010, 14:26

kakadu oczywiście, że nie można ich stawiać w jednym szeregu. napisałam to tylko dla przykładu, że każdy w życiu ma w jakiś sposób pod górkę. brzydkie się nie podobają, przeciętne nie wybijają się z tłumu i często są niezauważone, te najładniejsze często są traktowane przedmiotowo.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”