Tesciowa i TY ????

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
gosienka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2520
Rejestracja: 23 sty 2009, 21:28
Lokalizacja: polska

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: gosienka » 24 sty 2010, 12:06

tesciowa chyba przemyslała sprawe i znow nadrabia obecnosia u mnie w domu od piatku (giggle

zuzakar
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 27 lis 2009, 09:20

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: zuzakar » 12 mar 2010, 22:27

Moja tesciowa,to moja zagadka (itwasntme
Mieszkalismy u tesciów 1,5 roku,az przyszedł dzień w którym cos jej odbiło i zrobiła mi awanture,do dzis nie wiem o co-kazała nam sie wyprowadzić.A ja od 2 tygodni byłam w żałobie po smierci taty i uznałam to za straszne ponizenie,jeszcze w ten sam dzien wyprowadzilismy się.Juz 5 lat jak ze soba nie rozmawiamy i nie utrzymujemy kontaktu.W tym czasie urodziłam 2 dzieci,które nie znaja swoich dziadków,a dziadkowie nie chca ich poznac,choc mieszkaja 15min drogi od nas.Strasznie przykro nam z tego powodu,próbowaliśmy sie przełamac i zrobić pierwszy krok,ale z drugiej strony nie ma zaineresowania,więc dalismy sobie spokój.Spotykamy sie przy okazji imprez rodzinnych i nie patrzymy na siebie,no cóz szkoda tylko dzieci,ale tesciowie maja 2 wnuków wiec chyba stwierdzili że im wystarczy. (triste
09.09.2010r-Plastyka brzucha dr Brzuchanski

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: cukiereczekPL » 12 mar 2010, 22:59

zuza to faktycznie niemasz wesolo
szkoda dzieciaczkow ale...skoro jest jak jest
niema co zmuszac ich do kontaktu skoro probowaliscie i nie bylo zainteresowania...
ah tak to bywa w rodzinie, nie martw sie (bear
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: toxic » 13 mar 2010, 10:51

zuzakar nie jest to mila sytuacje, ale ja jestm taka osoba ze nigdy nie zapominam co mi drugi czlowiek zrobil/powiedzial i.t.p. Na twoim miejscu drugi raz bym nie podejmowala porby zlapania jakiegos kontaktu - ich strata (wondering
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Sabrina » 13 mar 2010, 13:48

No chory układ (thinking ,żal dzieciaków,no i dla mnie tacy "dziadkowie" sa do odstrzału. Ja na pewno juz drugi raz ręki bym nie wyciągnęła. A jak znosi tą sytuacje Twój mąż? Jemu to dopiero musi byc przykro. On rozmawia z rodzicami?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

zuzakar
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 27 lis 2009, 09:20

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: zuzakar » 14 mar 2010, 07:08

Mąż z nimi nie rozmawia,ja może jeszcze bym sie przełamała i odezwała tylko ze wzgledu na dzieci ,ale on cały czas powtarza ze rodziców juz nie ma i przyzwyczaił sie do tej sytuacji i nie chce jej zmieniać.
Świeta spedzamy sami i wtedy jest najbardziej przykro,zwłaszcza jak wiemy ze szwagier i szwagierka z dziećmi sa u nich często i dobrze ze soba żyja.
Z nami przeciez moga nie rozmawiac ,ale czemu sa winne dzieci,które nawet dziadka nie maja.
Teściowa to baba-herod ma swoje zasady,a tesciu to ciepłe kluchy robi wszystko co ona powie.
Myslę że ta sytuacja moze sie zmienic dopiero wtedy gdy jednego z nich zabraknie lub dopadnie ich starość.
Siedza sami w ponad 300m.domu,a my wynajmujemy 39m z dwójka dzieci i jestesmy szczesliwi (rire
09.09.2010r-Plastyka brzucha dr Brzuchanski

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Sabrina » 14 mar 2010, 10:34

Wiesz,jest to troche dziwna sytuacja i pewnie teściowa jakis tam swój powód ma,ze tak na Ciebie naskoczyła,nawet jak Ty tego nie rozumiesz. Zresztą to nie jest istotne. Moim zdaniem samo to ze nie kontaktują sie z wnukami jest chore!!!
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

zuzakar
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 27 lis 2009, 09:20

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: zuzakar » 14 mar 2010, 23:12

Dzięki Sabina Cała ta sytuacja jest okropna i bardzo mnie boli,ale nie będę wszystkiego tu pisała dokładnie jak to było.
Powiem ci jedno,moja tesciowa,uważała ze dała nam wszystko co mogła"dach nad głowa" a my tego nie docenilismy i bez niej sobie nie poradzimy.
Mieszkajac u nich,gotowałam,sprzątałam,płaciliśmy 1/2 rachunków itp,wszystko było ok,zadnych kłótni.
Jak sie okazało pod moja nieobecność,było wszystko sprawdzane,wszedzie zagladane równiez w moje osobiste rzeczy-wiem o tym bo zastawiłam pułapkę,bo mi sie coś nie podobało,zreszta potem mi to powiedziała.
3tyg przed wyprowadzką zrobiliśmy remont,wtedy zmarł mój tata i tydzien pózniej wyjechalismy na tydzień,bo ja musiałam odreagować,zreszta nie wiedziałam na co przeznaczyc pieniądze z ubezpieczenia jakie dostałam,no bo co miałam za to kupić ? Nawet ich nie chciałam dotknac.Wyjechalismy-a po powrocie przestali sie do nas odzywac i teściowa wybuchła,i wtedy zaczeła obrazac moja rodzine i mojego ojca,który odszedł 3 tyg temu.................to zdecydowało o wyprowadzce!!! Rok temu urodziła sie moja córeczka i pech trafił ze jak wyszłam na pierwszy spacerek natrafiłam,weszłam na moja tesciowa.Byłam strasznie szczesliwa i zadowolona,pomyslałam ze zrobie pierwszy krok,podeszłam i powiedziałam,"mamo to twoja wnóczka,ma na imie Zuzia"Po czym moja tesciowa powiedziała"widzę",a po chwili wstała i zaczeła na mnie krzyczeć ze jej syna zbałamuciłam i namówiłam do wyprowadzki itd........ze strachu zamarłam,wszyscy ludzie na mnie patrzyli,próbowałam ją uspokoic wkońcu powiedziałam"no cóz moje dzieci nie musza miec dziadków" i ze wsydu odeszłam.
Nigdy nie przeżyłam takiego szoku!!!
To wogóle nie da sie opisac,takich sytuacji było więcej,bo mieszkamy niedaleko i czasem sie widzimy!!!
Juz nawet nic wiecej nie bede pisac bo nawet nie mogę,takich miec tesciów nikomu nie zyczę (tmi
09.09.2010r-Plastyka brzucha dr Brzuchanski

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Sabrina » 18 mar 2010, 09:40

Współczuje Ci,ale wiesz co,najwazniejsze żebyś Ty z meżem sie dogadywała,żebyś mogła na nim polegać,żebyście byli szczęśliwi,a reszta to dodatek.
Jedyne co Ci mogę doradzić,to nie napieprzaj na teściów do męża. Owszem on teraz tez jest na nich zły,wiec pewnie staje za Toba murem,ale jak juz ochłonie, to potem zaczna drażnic go Twoje uwagi.
Ja nie wiem czy coś na niech mówisz ? to oczywiście jest tylko taka moja sugestia. (clin
Nigdy nie obgaduje sie męża do teściowej,choć by był najgorszy,bo i tak teściowa stanie za synkiem, i nie nadaje sie za dużo haha,do męża na teściów.
Trzymajcie sie z meżem razem,spotykajcie z Twoją rodziną,niech Twoja mama czasem pochwali za cos męza,zeby czuł sie kochany,akceptowany,bo pewnie brakuje mu czasem kontaktów z jego rodzicami. (kiss
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
mathilden
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 11 mar 2010, 13:06

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: mathilden » 21 kwie 2010, 22:50

Ja z moja teściową nie wchodzę sobie w drogę a jak wchodzę to jej tego nie pokazuje
Udajemy że za sobą przepadamy choć bardzo czuje że tak nie jest
Ona chyba myśli że mam jej syna w garści i jak tylko ze mną zadrze to po Niej
ja natomiast myślę że jest zupełnie na odwrót

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”