czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: ola banderola » 18 lis 2009, 10:21

Ja mam manie perfekcyjnego układania rzeczy w moim mieszkaniu..wszystko musi być perfekt jak od linijki,buty równo ustawione w przedpokoju,wszelkie rzeczy na meblach,nawet w łazience kosmetyki muszą być etykietą do przodu i stać równo jak w wojsku ;) Mój mąż czasami specjalnie coś przestawi i czeka...zauważy ...nie zauważy - A ja zawszę zauważę jak coś nie gra w moim poukładanym mieszkanku :-D ale nie leczę się jeszcze nie ;)

Inne dziwactwo to siadanie w restauracjach, gdzieś z boku tak żeby wszystkich mieć na oku i obserwować :-)

Awatar użytkownika
Lubka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4397
Rejestracja: 04 maja 2009, 00:51
Lokalizacja: UK

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: Lubka » 20 lis 2009, 00:57

Moj facet zawsze sie ze mnie smieje na zakupach w hipermarkecie, ze jak biore cos z polki, to nigdy z brzegu, tylko wygrzebuje gdzies z glebi-nawet jesli to jest zapuszkowane itp i nie ma takiej opcji, zeby ktos to otwieral, sprawdzal, wachal itp, ale juz tak mam heheh.
Z kartami platniczymi i portfelem mam dokladnie to samo, co wy ;)-to chyba nie dziwactwo tylko taka nasza babska natura skoro az tyle z nas tak robi ;). Malo tego-zawsze sieje panike jak w ciagu 3 sek nie znajde portfela/telefonu w torebce heheh a wiadomo jak to w naszych torebkach zwykle bywa :badgrin:
12.07.10Nagor460cc/520drBroma
16.12.10wymianaNatrelleMX370drBroma
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=110" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 32#p637332" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 76#p642476" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 82#p655082" onclick="window.open(this.href);return false;

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: Natalele » 20 lis 2009, 06:52

Lubka pisze:Moj facet zawsze sie ze mnie smieje na zakupach w hipermarkecie, ze jak biore cos z polki, to nigdy z brzegu, tylko wygrzebuje gdzies z glebi-nawet jesli to jest zapuszkowane itp i nie ma takiej opcji, zeby ktos to otwieral, sprawdzal, wachal itp, ale juz tak mam heheh.
Z kartami platniczymi i portfelem mam dokladnie to samo, co wy ;)-to chyba nie dziwactwo tylko taka nasza babska natura skoro az tyle z nas tak robi ;). Malo tego-zawsze sieje panike jak w ciagu 3 sek nie znajde portfela/telefonu w torebce heheh a wiadomo jak to w naszych torebkach zwykle bywa :badgrin:
Też tak robię w sklepach :)
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

Awatar użytkownika
marta2454
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3060
Rejestracja: 29 paź 2008, 19:52
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: marta2454 » 20 lis 2009, 13:38

ale wiecie że jak też tak robię nie wiem dlaczego ale nigdy nie biorę niczego z brzegu
03.03.2010 Plastyka brzucha - dr Brzuchański :)

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: ola banderola » 20 lis 2009, 14:41

:-D :-D ja też tak mam i dobrze,że nie jestem osamotniona w tym ... ;)

Awatar użytkownika
carmen20
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 601
Rejestracja: 02 lip 2009, 02:40

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: carmen20 » 21 gru 2009, 11:30

Ja to mam chyba nerwicę natręctw (tak to się fachowo mówi).
Pamiętacie Adasia z "Dnia Świra"- układanie się na kanapie, robienie kawy, no to ja tak właśnie mam.
Powoli z tego wyrastam, ale pamiętam z dzieciństwa np.:
- zasypiałam jedynie twarzą do ściany, bo bałam się, że jak otworzę oczy i spojrzę na lalki, to jakaś okaże się żywa i zaraz się na mnie rzuci, potrafiłam 20 razy odwrócić się i upewnić, że wszystkie lalki są na swoim miejscu
- nie chodziłam po złączeniach chodnikowych, a jak już na nie weszłam to musiałam się zatrzymać i policzyć do 10 i wtedy mogłam iść dalej
- w ogóle miałam manię liczenia, jak coś zrobiłam źle to musiałam policzyć do 10 albo 20 (to było strasznie męczące)
- nigdy nie przeszłam obok samochodu dopóki nie zsumowałam cyfr z tablicy rejestracyjnej (jak zobaczyłam jakieś cyfry to od razu sumowałam np. na kasowniku autobusowym)
- mam bzika na punkcie poprawnej interpunkcji (nawet jak piszę sms-a to zawsze kropki, przecinki, spacja po każdym zdaniu)
- nigdy w autobusie nie siedzę na przeciwko ludzi, wydaje mi się, że się na mnie wszyscy gapią
- non stop zapisuję wszystkie dochody i wydatki, ile mi pieniędzy zostanie, ile zarobię, ile mogę wydać, na co (już mam całą listę wydatków na przyszły rok, a przy nich cenę)
- non stop całuję swojego kota i mówię do niego np. Kacperek co byś zjadł, pewnie jakieś mięsko i tak cały czas
- zasypiam tylko na brzuchu, a ręce trzymam pod nogami, wyglądam wtedy jak ryba
- zawsze jem, kiedy oglądam TV (nie chodzi o to, że lubię oglądać TV kiedy jem tylko muszę jeść przy oglądaniu, np. zaczyna się jakiś fajny film, to ja do kuchni i robię kanapeczki
- prawie wcale nie myję naczyń, brzydzę nię brudnymu talerzami, sztućcami, za nic nie wezmę szmatki do mycia naczyć, wydaje mi się śmierdząca i brudna
- co chwilę sprawdzam, czy mam portfel w torebce, jak bym się chciała upewnić, czy jeszcze tam jest, czy już mi go ktoś ukradł
- w całym pokoju może być bałagan, ale w szafce z ubraniami wszystko mam posegregowane, ułożone równiutko, co do centymetra.

To by było chyba na tyle ;)
02.06.2010 nos- dr Łątkowski

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: lil sexy » 22 gru 2009, 13:26

Ja ostatnio nabawiłam się nawyku zakręcania wody w mieszkaniu. Jakieś 2 tygodnie temu pękł wężyk w łazience i miałam mały potop. Na szczęście byłam w domu i szybko się zorientowałam, ale woda i tak się strasznie szybko rozprzestrzenia. Od tej pory boję się wyjść z domu nie zakręcając wody, a jak zdarzy mi się zapomnieć to cały czas o tym myślę i się stresuję.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: ewawawa » 22 gru 2009, 13:44

a ja jak wychodze z domu to wylaczam wszystkie szyny (rozgaleziaczo-przedluzacze), potrafie sie wrocic bo pomaranczowa lampke na jednej szynie zgasilam ale nie pamietam czy zielona na drugiej sie nie swieci.
to samo jak ide spac.
rano jak wlaczam komputer, to tym samym cykiem lampke, CDplayera, wzmacniacz, radio - bo to wszystko w ta sama szyne wpiete.

ja tez nie biore w sklepie produktow z brzegu. wydaje mi sie ze wachane, macane, mierzone, pobrudzone, pogniecione, z najkrotsza data waznosci, obtluczone, czy co tam jeszcze ...

i zawsze zagladam do pojemnika z jajkami i wszystkie ruszam, czy przypadkiem nie sa pekniete na dole i przyklejone na bialko do opakowania ... :roll:
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: lil sexy » 22 gru 2009, 13:54

jajka to ja zawsze od dołu oglądam, tzn. sprawdzam czy na opakowaniu od spodu nie ma śladu żadnych wycieków
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Awatar użytkownika
dyduska
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 680
Rejestracja: 14 kwie 2008, 21:16
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: dyduska » 27 sty 2010, 08:21

Ja też muszę mieć wszystko pięknie poukładane. Ciuszki poprasowane i złożone pod linijkę, w szafie na wieszakach mam popowieszane wszystko kolorami. w kuchni we wszystkich szafkach musi być też jak w wojsku, wszystko ma swoje miejsce. W szufladach w przegrodach ze sztućcami też nie cierpię bałaganu i mam zawsze ładnie poukładane a nie byle jak wrzucone jak widzę u wielu znajomych czy urodziny na przykład. Mam jeszcze manie na punkcie czystego lśniącego zlewu. Mam taki ze stali nierdzewnej więc po wodzie zostają ślady dlatego za każdym razem wycieram do sucha. Czasami jest to męczące bo jak sobie np jabłko opłuczę to muszę cały zlew wycierać hehe. Najgorsze, że jak mieszkałam z lokatorką to jeszcze po niej jak wchodziłam do kuchni zawsze musiałam powycierać ten zlew, a po całym dniu nieobecności wręcz szorować bo ona nigdy nie wycierała a wiadomo woda wyschła, kamień osiadł i już samo wycieranie nie wystarczało. Moi najbliżsi śmieją się ze mnie i twierdzą, że jestem straszną pedantką. Ja tak nie sądzę ponieważ zdarza mi się mieć tzw. nieład artystyczny, a wydaje mi się, że prawdziwy pedant do tego by nie dopuścił. Może mam jakąś lekką odmianę (giggle Moja siostra natomiast to moje dokładne przeciwieństwo i jak ją odwiedzam straaasznie się męczę w jej bałaganie. Natomiast ona po wizycie u mnie zawsze wraca z bojowym nastawieniem na porządki i faktycznie je robi, ale za kilka dni wraca do swojej rutyny (mdr
Mam też manię na prasowanie. W sensie, wszystko musi być u mnie porządnie wyprasowane i dopiero położone na swoje miejsce. Nie mogłabym pogniecionych rzeczy do szafek pochować i prasować wtedy kiedy miałabym ubrać. U mnie w rodzinie nikt też nie prasuje pościeli, a ja muszę!!! Nie nałożyłabym nieuprasowanej poszewki na kołdrę czy poduszkę, nie wspominając o prześcieradle. No więc męczę się z tymi dwu i pół - metrowymi poszewkami. Nawet myślałam o tym żeby sobie magiel sprawić heheheehe. Nie no żart, sama jestem więc tylko swoją pościel prasuję ale gdybym miała rodzinę to bez magla by się nie obyło.
6.05.2010 - lip lifting - dr Broma - super!!!
25.10.2012 - powiekszam piersi :-) - dr Broma - juz po - Natrelle 410 MX - pojemność 370

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”