Przeczytałem wasze posty i po prostu ręce opadają ...........
jak świat stary problem ten sam ....
Ponieważ wątek bezpośrednio dotyczy też mojej płci ....to czując się wywołany do tablicy i będe starał się dorzucić swoje kamyczek do ogródka.
Dziwnym zbiegiem okoliczności a może właśnie dlatego że tak jest........podejście do tematu zależy od wieku , co zauważyła paula, kate i kamila
Epoka romantyzmu pokazuje nam bohatera cierpiącego z miłości, taki był standard i można powiedzieć , że było to trendy na tamte czasy...........osoby starsze szukały w związkach spokaju, bezpieczeństwa i stabilizacji. Chyba nic się nie zmieniło z tą różnicą , że się o tym nie pisze.
Wy młode panny jesteście modelowym przykładem takich zachowań cierpicie z miłości i znosicie to chyba tylko dlatego , że jest to naturalne dla etapu młodzieńczych fascynacji i czerpiecie z tego energie.
Wcześniej pewnie nikt was nie rozumiał w szkole......(ja też przechodziłem te etapy , pewnie jak wiele weteranek na tym forum

:lol: )
I wszystko byłoby ok. gdyby ten etap minął i bogatsze o doświadczenia rozpoczęłybyście kolejny.... ale widzę , że w niektórych przypadkach to już stany chorobowe.
Co do Cleo to troszeczkę przesadzasz z tym prostym podziałem na facetów
1 albo są łajdakami i zdradzają
2.albo są zazdrośni i niszczą..
Przykro mi , że trafiasz tylko na takich ale może należałoby się zastanowić nad sobą i określić inną grupę docelową , bo niestety z kim przystajesz..........
Ja znam bardzo wiele udanych związków i super gości ...
Tylko z drugiej strony zastanawiam się o co wam chodzi ............
I powiem szczerze problem tkwi nie w waszych facetach tylko w was samych.
Jeszcze można się zastanawiać nad problemem w rodzinie gdzie są dzieci ale z tego co widze to tylko wasi faceci i jesteście dalej wolne..........
dla mnie nie ma tu żadnego problemu a wy po prostu kochacie te klimaty ...romantyczne bochaterki
Rozwiązanie jest jedne i proste ...
Do widzenia .........
Świat nie kończy się na nim jednym a to co pisze Cleo o facetach to bzdura (wyjątki na które trafia tylko potwierdzają tą regułę)jesteśmy tak samo normalni jak wy ...to znaczy i u nas i u was trafiają się czarne owce. Problem w tym , żeby umieć to wyłapać za wczasu ale to przyjdzie z wiekiem.
Słuchajcie swoich starszych koleżanek Pauli , Kate, Kamili i innych....
a na pewno odnajdziecie się w związkach, znajdziecie w nich samozadowolenie i szczęście ...tylko nie oczekujcie od drugiej strony zbyt wiele bo możecie dalej szukać i szukać i szczęścia nie znajdziecie.
