Wczoraj było o.k. Dziś od kąd mały otworzył oczy był w złym humorze:
- Wstawaj (woła mama)
- Gdzie idziemy?
- Do przedszkola skarbulku.
- Znowu, przecież niedawno byłem?Buuuu...
- :?
Po rozmowie było już lepiej, musieliśmy sie poprzytulać.
Przed przedszkolem mieliśmy bliskie spotkanie ze starszą kolerzanką. Dziewczynka złapała Pawcia i objęła go za szyję (tak mocno ze sie popłakał), nie chciała go puścić (wyglądało to tak jakby złapał ja wtedy jakiś skurcz który uniemozliwiał jej oderwanie sie od niego) zrobiło sie zamieszanie. Jej mama zaczeła krzyczeć i szarpać córkę. Ja próbowałam zachowac spokój i uspokoić małego. Nasze przedszkole nalezy do integracyjnych i chodzą do niego dzieci z róznymi chorobami. Było wyraźnie widać ze dziewczynka tez cierpi z powodu jakiegiś schorzenia. Sytuacja nie nalezała do najciekawszych ale coz...tłumaczyłam synkowi co sie stało i dlaczego choc nie jestem pewna czy zrozumiał, mam nadzieje ze sie nie zrazi przez te przytulanki. Nie miałam obaw jak zapisywałam Pawełka i nadal myśle ze gdy podrośnie to dostrzerze ze ta różnorodność wśrod nas nie jest niczym złym i nie trzeba sie bać osób chorych!
Wczoraj kupił jabłuszko dla świnki morskiej i ma dzis ja karmić. Był podekscytowany! (Maja tam małe zoo: chomiki, swinki, papuzki, rybki i zółwia).
pola28 pisze:musze wyslac mala z tatusiem
Naszego nie ma w Polsce

znów wyjechał a wiem ze dobrze by małemu zrobiło gdyby to on go odprowadzał niekiedy.
pola28 pisze:najbardziej mnie martwia przyszle choroby przedszkolaka,
Tez sie obawiam ze bedzie chorował, ale nie martwmy sie na zapas. A z ta szczepionka to dobrze ze napomknełaś, wypytam sie lekarza (działa od razu?)
katrinn pisze:znowu płakał, i nie chciał wypuścić mnie z przedszkola
Ja zastosowałam szybkie pozegnania (buziak i hyc za drzwi ) a nie tak jak w pierwszych dniach: przytulanki, obiecanki, buziaczki, rozmowy...)To wszystko przerabiamy w domu w cztery oczy na spokojnie. Wczesniej im dłuzej trwało rozstawanie sie to tym mocniej płakał.
A jeśli chodzi o zależność płaczu i dni na "p", to prawdziwy as w rekawie. Napewno wykorzystam(rozładuje atmosferę)
milucha pisze:az mi zal tych Waszych maluszkow
Uwierz ze sie serce kroi niekiedy, jest ciezko ale warto!
340 anatomy pod mięsień, wysoki profil, ciecie pod piersią, Sankowski-juĂâÂż po, luty 2008