Moderator: Zespół I




Agiq pisze:A ja żałuję nocy z 31 na 1 stycznia 2000 / 2001 roku................poznałam wtedy mojego obecnego męża...kocham go, ale żałuję, że zostałam jego żoną, nie miałabym dziś chyba tylu problemów finansowych......echhh gdybym wtedy wiedziała....byłabym dziś żoną pewnego wpływowego prawnika, miałabym piekny dom, samochód, miłość ( w zasadzie teraz też ją mam ), miałabym pieniądze i zero problemów....ot tak trochę egoistycznie, ale dobija mnie to co teraz jest w moim życiu. O i jeszcze jedno, gdybym się w porę opamiętała tamtej nocy, pewnie już dawno stać byłoby mnie na operację piersi, a tak musze czekać jeszcze pół roku.....