Strona 1 z 6

Nasze plusy i minusy...

: 04 kwie 2005, 21:05
autor: małgośka
Może trochę się pooceniamy? Napiszcie co Wam się w sobie podoba a co nie. Z czego jesteście zadowolone? Możemy skupić się tylko na wyglądzie fizycznym, lub opisywać też cechy charakteru. Może w ten sposób pozbawimy się części naszych wad?

No to ja zacznę...

wady:
brak biustu :cry: - ale to się niedługo zmieni :D
garbię się trochę - mam nadzieję, że to przez wadę nr 1 PDT_02
do wyglądu więcej się nie mam co czepiać
a charakter...
słomiany zapał czasami :?
lenistwo na potęgę
uparta do bólu :evil: - co czasami się przydaje


zalety: i problemy z tym związane...
jestem wysoka (176 cm) - krótkie nogawki w każdych spodniach
szczupła - ale płaska i powoli w brzuch mi idzie :?
blondynka - tu są plusy i minusy
co do charakteru, to ciężko się wypowiadać samemu na ten temat...mam nadzieję, że nie jest tak źle :lol:

Ogólnie rzecz biorąc, cycki to największy problem ( a raczej ich brak). Jak to naprawię, to bedzie wszystko okey. Oby tak było...

: 05 kwie 2005, 00:11
autor: Gość
Wiesz ,co Małgoś, ja nie lubię siebie samej chwalić i nie bardzo lubię, jak ktoś mnie chwali.To pewnie, jak na dzisiejsze czasy patrząc trochę niemodne. Moja bratowa jest mistrzynią w wychwalaniu samej siebie, ciągle mówi,jaka ona to piękna jest itd...
A jeśli chodzi o moje wady, to myślę,że mam ich trochę...Charakter mam trochę trudny (jak to niektórzy twierdzą), bo zawsze mam swoje zdanie, kieruję się swoimi zasadami w życiu,we wszystkim co robię staram się być indywidualistką, jestem szczera do bólu(ale niekiedy nie mogę), na pewno jestem zwariowana np. lubię sobie pobiegać o 1 w nocy, pograć w tenisa o 23, gdy nie widać już prawie piłeczki i wiele takich głupot, mam 100 pomysłow na dzień, bywam roztargniona, potrafię być złośliwa, jak ktoś mi porządnie zajdzie za skóre, czasami bez powodu śmieję się, w ogóle lubię śmiać się i przebywać w takim towarzystwie.
Z wad zewnętrznych to do poprawki mam na razie nosek...na razie, bo zawsze coś znajdę, czego się czepię u siebie :wink:
Pozdrawiam :lol:

: 05 kwie 2005, 07:58
autor: małgośka
Masz rację Mila, ja też nie lubię mówić o samej sobie, ale nie biorę tego wątku tak poważnie...piszę o zaletach, które chyba ogólnie są przyjętę za zalety a nie zawsze zaletami są w mniemaniu danej osoby. Od większości ludzi słyszę, jak ja mam dobrze, bo jestem wysoka. I tak naprawdę cieszę się ze swojego wzrostu, ale to nie wiążę się z samymi plusami, bo czasami się ubrać w sklepie nie mogę (tzn nie, że się do przymierzalni nie mieszczę :lol: tylko wszystko mam za krótkie)
Widzisz, nie wiem jaki masz nosek, ale znam kilka dziewczyn z noskami lekko garbatymi i mi się wydaje, że to im dodaje czarakteru. Nie widzę tego jako wady fizycznej, jako jakiejś niedoskonałości. Z drugiej strony wiem, że najważniejsze jest dobre samopoczucie we własnej skórze, dlatego nie dziwię się, że poprawiamy sobie to i tamto.
A z tą szczerością do bólu, to masz rację. To też mój problem,który do niedawna wydawał mi się zaletą. Niestety ta szczerość niektórych bardzo boli. Bardziej niż mi się zdawało. Mimo wszystko jednak wolę szczerość niż obłudę.

: 05 kwie 2005, 08:02
autor: małgośka
Zmieniłam trochę tytuł wątku, bo chyba był nieodpowiedni do zamieszczanych treści... :wink:

: 05 kwie 2005, 09:42
autor: Ewinia
Hmm....moge powiedziec ze w 99% jestesm z siebie zadowolona pod wzgledem fizycznym oczywiscie(bo charakterek mam trudny :lol: ) no moze zmienillabym jeszcze wielkosc cycuszkow ale to jzu niedlugo i w dalszej przyszlosci planuje pow usteczek i to by bylo na tyle :)

: 05 kwie 2005, 10:06
autor: Gość
Małgoś, ja do twojego tematu też aż tak bardzo na poważnie nie podchodzę,poza tym jest całkiem na miejscu taki topic, tyle,że dla mnie mój nosek jest moją wadą , a nie zaletą może to się zmieni po op, ty tego możesz nie rozumieć ,bo jak napisałaś to wszystko u ciebie oki oprócz cycyszków. Ja natomiast jestem taką osobą co to ciągle czegoś się u siebie doszukuje, ciągle widzę,że coś mogłabym zmienić. Juz taka jestem i jak na razie nienapiszę,że jestem w 100 % zadowolona z siebie. Może kiedyś...





Pozdrawiam :)

: 05 kwie 2005, 11:05
autor: Kasienka
no ja zadowowlona nie jestem ze swojego ciała :twisted: jestem stanowczo za gruba :evil: przydałoby sie zgubić ze 20kg, mam małe piersi, choć przy mojej tuszy to jak na razie plus i to chyba ten jedyny ,który mam :lol:

: 05 kwie 2005, 12:26
autor: agusz
ja może powiem tak: toleruję się
Ale jak sobie powiększę biust i wrócę do rozmiarów z ubiegłorocznych wakacji to będę zadowolona w 99%.Ten jeden zostawiam sobie co do mojej wady (największą jest to że wszystko sobie biorę za bardzo do siebie i nie chodzi tu o egoizm tylko że za bardzo się wszystkim przejmuję) pozdrawiam :roll:

: 05 kwie 2005, 12:38
autor: Ewinia
Wg mnie nie mozna tak bardzo brac do serca opinii innych,trzeba miec wlasny poglad na swoj wizerunek i tego sie trzymac :D

: 05 kwie 2005, 12:45
autor: agusz
Ewinia pisze:Wg mnie nie mozna tak bardzo brac do serca opinii innych,trzeba miec wlasny poglad na swoj wizerunek i tego sie trzymac :D
tu nawet nie cgodzi o wizerunek tylko tak ogólnie.
Mam problem z tzw. LUZEM.
Zazdroszczę ludziom którzy jednym uchem wpuszczą dtugim wypuszczą i mają to gdzieś.
Dla mnie jest od razu 100 problemów