Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: beata-malgorzata » 10 gru 2014, 10:34

Nie przeszlam na diete bezglutenowa , ale przez kilka miesiecy ja wprowadzilam do domowej kuchni ze wzgledu na problemy zdrowotne meza . Wiekszosc produktow kupowalam w sklepie bio za ogromne pieniadze .
Trudno opanowac gotowanie bez glutenu bo gluten jest we wszystkim . Probowalam piec sama chleb , ale byl nie do zjedzenia , zaczelam kupowac gotowy , obrzydlidztwo (puke , makaron rowniez nie do przelkniecia , zastepstwo mleka bylo o smaku wody , wszystko okropnie niedobre !!! . Nie wspomne o tym ze maz nie mogl wyjsc do ludzi bo ciagle byl problem , co bedzie jadl , trzeba bylo zapomniec o restauracjach czy wyjazdach .
Znalazlam tylko kilka produktow w miare smacznych ktore nawet do tej pory kupuje . Na szczescie ( dla mnie i wszystkich domownikow ) zaprzestalam zabawy bezglutenowej i przeszlam na "normalne" gotowanie i wszyscy sie z tego ciesza . Kilkumiesieczna bezglutenowa rygorystyczna dieta niczego dobrego nie wniosla . Nie wniosla zupelnie nic !
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
mijka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 369
Rejestracja: 14 sty 2005, 18:20
Lokalizacja: centrum
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: mijka » 10 gru 2014, 11:40

Beata-malgorzata piszesz nie wniosła zupełnie nic. Czy Twój mąż nie czuł się ani trochę lepiej??

Ja w święta wiem, że dam sobie spokój z dietą by nie robić nikomu kłopotu (mam to szczęście, że nie jestem uczulona na gluten), ale myślałam by to dalej kontynuować ze względu na moja niedoczynność tarczycy i lęk przed tyciem przez to. Nie mam jeszcze do końca ustalonej dawki, czwarty raz mam zmianę i od tego tygodnia eutyrox 88 jak był a dodatkowo środy i soboty jeszcze pół tab więcej, bo jak robiłam teraz wyniki to nie miałam zbyt dużego spadku TSH - jest 3,21. Psychicznie zaś czuję się - biorąc ten lek- o niebo lepiej, chce się żyć i siły w końcu są

Awatar użytkownika
annau
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 175
Rejestracja: 06 gru 2011, 09:17

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: annau » 10 gru 2014, 11:46

przepraszam bo nie rozumiem .. myslałam ze Eutyrox powoduje spadek wagi .....oczywiscie jako skutek uboczny ....

Awatar użytkownika
mijka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 369
Rejestracja: 14 sty 2005, 18:20
Lokalizacja: centrum
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: mijka » 10 gru 2014, 17:21

Jak w końcu zostanie dobrana odpowiednia dawka to na pewno. To nie jest jednak takie proste dlatego co 3 m-ce robi się sprawdzające badania i lekarz decyduje co dalej.

Znam dziewczynę, która miała ponad rok ustawiany lek i dopiero po tym czasie zaczęła chudnąć. Ja mam to "szczęście", że przy wzroście 163 cm waga mi się zatrzymała na 57,8-59 (rano-wieczór), a mogłabym przytyć przy niedoczynności tarczycy jak ona do 70 paru kg. Teraz zaś jak ją zobaczyłam normalnie nie wierzyłam: 50 kg wagi, zgrabna sylwetka (chudnięcie dodatkowo ją zmobilizowało do chodzenia na siłownię by nie było zwisów), ładniejsze rysy twarzy. Normalnie inna dziewczyna.

Ja zaś zmobilizowałam się dzisiaj po naszych postach i że w końcu mam więcej czasu bo jestem chora do czytania książki "Dieta bez pszenicy" i jestem pod wrażeniem. Mój mąż zaś - gdy zaczęłam mu o niej opowiadać - powiedział od razu, że to pewnie kolejna moda i zaraz tak jak po Dukanie okaże się, że to kolejny szarlatan i więcej jest jednak chorych niż zdrowych po niej. Jest tyle diet, prawd, że nie dziwię się, że wielu podchodzi potem sceptycznie do kolejnej nowości...

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Michitka » 10 gru 2014, 17:24

Odnosnie Htz czy lekow na tarczyce nie mozna powiedziec nic dobrego..hormon to hormon.
Ostatnio sami lekarze rece opuszczaja, bo nie wiedza jak leki dobierac.
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: beata-malgorzata » 10 gru 2014, 20:34

mijka pisze:Beata-malgorzata piszesz nie wniosła zupełnie nic. Czy Twój mąż nie czuł się ani trochę lepiej??
Nie

Po tym czasie wprowadzilam mleko z niskim procentem laktozy , a moj syn jedzie na mleku sojowym . Przynajmniej tyle . Kupuje tez warzywa stare , zapomniane odmiany dla urozmaicenia codziennych posilkow . Nie popadam w skrajnosc i nie unikam niczego co teraz uwazane jest za bee . Dla mnie jest juz za pozno by zmienic zasady zywieniowe , chemia truje sie juz od ponad 20 lat i w zaden sposob nie jestem w stanie tego zmienic . W Polsce mialyscie zdrowa zywnosc bardzo dlugo , dopiero teraz poznajecie swinstwa ktore ja znam od dawna . Najlepiej wiem co to znaczy puchnac nawet od salaty lub np chorowac na cukrzyce i tyc na potege ...Ciekawe od czego ? ....
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

igrane
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 361
Rejestracja: 16 paź 2013, 16:54

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: igrane » 11 gru 2014, 07:24

Nataa pisze:
Poczytałam odrobinkę z tego linku ....
cytuję
zwapnienie oznacza ograniczoną zdolność ruchową, która łączy się z zapaleniem torebki stawowej. Uważa się, że wiele objawów tego schorzenia związanych jest z powstawaniem stanu zapalnego w torebce stawowej, który sprawia, że staw staje się sztywny i trudno nim poruszać.


Stan zapalny nie robi się sam z niczego .....
1. wyklucz pszenicę
2. wprowadź grykę i kaszę jaglaną
3. odkwaś organizm (kaszą jaglaną i proszkiem zasadowym)

To tak na szybko.

A Stefania jest mądra, nie zwracaj uwagi na opakowanie, tylko na to co w środku.
Ja kiedyś taki koniak na Kaukazie kupiłam, toporna butelka a smak i zapach boski.

dobranoc
(dance (dance (dance (sun (sun (sun (dance (dance (dance (sun (sun (sun
ja mam zwapnienie w barku, chodzę na rehabilitacje 3 tyg i jest lepiej

zrobiło mi się po niewyleczonym kilk lat temu urazie
ból taki, ze spac nie moglam

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 11 gru 2014, 08:16

ullrike, wrocilam sie do Twojego postu, ze lapy nie mozesz wyciagnac.
przypomnialam sobie, ze mialam kiedys sytuacje, ze nie tylko wyciagnac, ale utrzymac czajnika z woda w rece nie moglam.
wtedy medycyna byla dostepniejsza a ja mialam zaprzyjaznionego ortopede (zostal pozniej profesorem i nie moge odzalowac, ze juz odszedl, bo ja nadal sie stosunkowo czesto w problemy orto pakuje).
wzial strzykawke, zrobil mi bezbolesny zastrzyk w torebke stawowa i bylo po sprawie.
powiedzial, ze to trzastka i samo nie przechodzi.
szukalam pojecia "trzastka" w necie, nie znalazlam.

szukajac postu ullrike zauwazylam o dzieciach tureczka (zebyscie widzialy jej nogi, ho ho) i w ogole nietolerancjach pokarmowych.
w przedziale wiekowym 12- 15 lat chodzilam do 3 klas w roznych szkolach.
mozna przyjac, ze na 90 osob jedna dziewczynka miala diete z powodu przebytej zoltaczki, jeden chlopak zwolnienie z wf- wrodzona wada serca.
reszta zarla wszystko, radosnie sie lala po lekcjach i marzyla chociaz o goraczce, zeby pobyczyc sie kilka dni w domu.
modne byly surowe ziemniaki, ktorych zjedzenie mialo gwarantowac goraczke, bylo skuteczne raczej na wywolanie wymiotow :).

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: ulla10 » 11 gru 2014, 11:57

Niebieska :)) u nas się jadło surowe ziemniaki i proszek do pieczenia :))) bleeeeeee
Niestety, oprócz chwilowego bólu brzucha, nie mi nie było :D

Moja mama nigdy się nad nami nie rozczulała, u lekarza byłam raz na kilka lat (nie przesadzam). Piątka nas była i zdrowo się chowaliśmy, a jak katar czy gorączka to polopiryna i pod koldre, a ostatecznie bańki.
Ja swoje dzieci chowam tak samo, zero leków, lekarzy, no chyba że złamana noga. Chłopcy w ogole nie chorują, czasem jakiś katar.
Jak patrzę na nawiedzone mamusie co raz w tyg. u lekarza, bo kichnął, bo prychnął, bo oczy szklane, to mnie rozpacz ogarnia. Szprycują potomstwo antybiotykami niczym hodowca swoje kurczaki i czekają na cud chyba, a organizm już sam nie potrafi się obronić przed żadną bakterią.
Błędne koło.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 11 gru 2014, 13:08

a taak, proszek tez.

w murowanej piwnicy tancowali zbojnicy
kazali se piknie grac i na nozki pozirac iiiiiii (dance (dance (dance (dance
ja sobie spiewam, bo sie ciesze.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”