Post
autor: Kwiatuszek* » 10 mar 2009, 22:52
[quote="muflon2121"]A może cię co boli? [/quote
Faktycznie masz racje, ciagle cos z takim niemowlaczkiem, a niby nie ma przy nim roboty, guzik prawda, taka przyszlam wypompowana, rece i kregoslup bolał. Dobrze,ze tylko raz w tygodniu.
A teraz opisze Wam dlaczego siostra nie mila volumy. Otoz lekarz powiedział,że jedna ampulka nie wystarczy żeby byl efekt wypełnionych policzkow, takich wiecie fajnych puckow.
No a dwie to 4 tys, to juz byłaby lekka przesada, tym bardziej, ze nie miloby byc i tak wielkiego efektu. To raczej niby podtrzymuje te policzki ta voluma, zapobiega opadaniu, daje jakby rusztowanie.
Siostra dała sobie wypełnic brudy, troche botoxu i zaplaciła 3 tyś. i jedzie w poniedziałek na dostrzykniecie bo zabrakło preparatu. A miała dwie ampułki gestego głębieji jedna rzadszego płycej.
Nie wiem dlaczego jedzie w poniedziałek na dostrzykniecie, czy jej kasy zabrakło, czy co? Zapomiałam w tym momemcie zapytać.
Siostra miała dwa razy wstrzykiwany własny tłuszcz i powiedziała,że to najlepsza sprawa, pieknie policzki zrobione, rowniez usta, mniej działa na bruzdy nosowo wargowe. te jak kto ma głebokie to raczej wtedy jeszcze wypełniacz gesty, głeboko.
U Sankowskiego kosztuje taki tłuszcz pierwszy raz 5000 zł, ale jak kto juz dłużej to raczej mniej bierze np. 3500 zł.
Po tłuszczu skora jest bardzo jakby odzywiona, błyszczaca. To tyle na temat volumy. Nie taka to znowu ptica jak sie wydawało.
Dzwoniłam do mojej lekarki i jej mowie,że te kurze łapki to mi sie tak całkiem nie wyprostowały a ona mowi,ze sam botox nie da rady trzebaby jeszcze troche wypelniacza.
Odpuszczam sobie, dziekuje narazie. Policzki by mi sie przydały,ale nie bede wpadać w histerie i przesadyzm. I tak w zasadzie siedze w domu bo meża boli noga i tancowac nie jezdze do Ciechocina.
A w Nałeczowie i tak beda młodsze odemnie i ładniejsze, wiec szkoda kasy.