życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: anima60 » 21 cze 2009, 11:46

ullrike pisze: Poglady na zycie oo bardzo sie z wiekiem zmieniaja:)
Święte słowa.
I to... że prawie każdy ma swoją ciekawą historię, to też jest prawda.

Rysia pisze swoją opowieść jak telenowelę /bez obrazy/, buduje napięcie jak w kryminale i...to jest wciągające, ale też trochę zmusza do prostych reakcji typu: jaka ona biedna i naiwna, a on jaki sk...syn, zasługujący na karę boską.
A w życiu różnie bywa, każdy czasem błądzi, ale najważniejsze są wybory ostateczne i tych jestem ciekawa w tej historii.

Pisz nam Rysiu ciąg dalszy...

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: szpaczek » 21 cze 2009, 11:59

Ja to odbieram tak że nie chodzi tu zupełnie o wzbudzenie współczucia ,to raczej "wygadanie się" i troszkę może dobra zabawa oraz ćwiczenie umiejętności pisarskich których jej bardzo zazdroszczę. Nie trzeba naszych współczujących komentarzy bo nic nie jest czarne ani białe , nie oceniajmy czyjegoś życia , bądzmy zwyczajnie wdzięczne rysiabe że zechciała nam to opisywać.
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: jsia » 21 cze 2009, 12:05

"Rysia pisze swoją opowieść jak telenowelę /bez obrazy/, buduje napięcie jak w kryminale i...to jest wciągające, ale też trochę zmusza do prostych reakcji typu: jaka ona biedna i naiwna, a on jaki sk...syn, zasługujący na karę boską.
A w życiu różnie bywa, każdy czasem błądzi, ale najważniejsze są wybory ostateczne i tych jestem ciekawa w tej historii."


Coś w tym jest, czytając, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to pewna kreacja rzeczywistości a nie autentyczna historia, może właśnie przez te wystudiowane zatrzymania napięcia - retardacje jak u Homera:).
W sumie koniec chyba jest dość przewidywalny: mamy sygnał o chorobie, wiec pewnie skończy się jak w melodramacie..., ale nie uprzedzajmy faktów, bo tak czy inaczej, to świetna rozrywka.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 21 cze 2009, 12:11

Ullrike, kiedyś zaprzyjaźniony ksiądz, właściwie mój daleki kuzyn, powiedział mi, że 90% spowiadających się mężczyzn wwieku 40-60 lat spowiada się ze zdrady i że jakieś 80% ich żon nie ma o tym bladego pojęcia, tak sprytnie to ukrywają. W większości są to krótkotrwałe epizody wywołane okazją i samczym instynktem, bez chęci odejścia od żony. W większości ci panowie żałują za grzechy, spowiadają się i potem już nie zdradzają. A ich żony są happy bo o niczym nie wiedzą.

Ale my nie dopuszczamy do siebie myśli o zdradzie, wiemy, że to się zdarza, ale nie wierzymy, że nas to spotka.Im bardziej jesteśmy radykalne w swoich poglądach tym boleśniejsze zderzenie z rzeczywistością.Gdy miałam 20-37 lat, to twierdziłam, że gdyby mnie facet zdradził to urwę mu jaja i wywalę z mety na zbitą mordę.Won i już. Ale nie jest to takie łatwe, gdy masz dzieci i wiesz, że w gruncie rzeczy facet nie jest dziwkarzem ani sk...synem i widzisz jak on też cierpi i przeżywa wstyd i upokorzenie, bo dzieje się to na oczach jego ukochanych dzieci, dla których tatuś był wzorem cnót wszelakich.

Emocje, które nie tak dawno przeżywałam dotyczyły "marzenki" (dlaczego teraz, opiszę później), wtedy uwierzyłam, że z "M' nic nie było, dotknęła mnie zdrada"E". Emocje dotyczyły "E", a zobacz jakie były mocne. Każda zdrada boli, nawet jeśli jest to nic nie znaczące bzyknięcie (ciekawe, ale 90% facetów nie uważa tego za zdradę).
Emocje te, po jego operacji zbladły i ucichły, ale żal pozostał. Zbyt mocno go kochałam ( i dodam jeszcze, bez względu na to jak dziwnie to zabrzmi, że jego cierpienie nie było mniejsze od mojego, ale o tym później.A prawdziwym problemem, co dostrzegła Sabrina, był brak wybaczenia.Bo zapomnieć, to chyba niemożliwe (a jak TY sądzisz?)

"Prawdziwej prawdy" o "m" dowiedziałam się w ub. r.Stąd te emocje. Przeżyłam je 20 lat później. Dlaczego tak mocno? Pewnie znasz już odpowiedź.Gdy się nie kocha, to sie nie przeżywa.

Anima, szpaczek, tak poglądy się zmieniają wraz z nabywaniem nowych doświadczen życiowych, tylko krowa nie zmienia poglądów. I nic nie jest w życiu ani białe ani czarne.

Widzę, że 40-tki włączają sie do dyskusji. Takie to ciekawe? A może podzielicie się swoimi doświadczeniami?

Jsia, melodramatu nie było.

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: bbpp77 » 21 cze 2009, 12:32

ullrike pisze: Brakuje tu dwoch opowiesci,mianowicie ze strony meza i "marzenki".Odpowiednio przelane i opowiedzine ,sadze ze namieszaloby w glowach czytelniczek.
To fakt, chętnie wysłuchałabym "spowiedzi" męża, natomiast w ogóle nie interesuje mnie wypowiedz "marzenki".
Co ona może mieć do powiedzenia, na swoją obronę... schemat.... znudzona szarą rzeczywistością, niedowartościowana przez męża i dzieci, szukała komplementów i czułych słówek u innego faceta a on okazał się taki miły, inteligentny i zapewniał jej wszystko to czego brakowało jej w małżeństwie.
A dla mnie to bzdury, których nawet nie chciałabym słuchać...

Ale pisz rysiabe dalej... bo mnie najbardziej ten finał interesuje... :-)
zemsta jest rozkoszą bogów i najlepiej smakuje po czasie.... a w Twoim przypadku jeśli udało Ci się odegrać po 20 latach to bingo!!!!!!!
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: derek123 » 21 cze 2009, 16:41

Skomplikowane jest życie.

Awatar użytkownika
Annetta
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1124
Rejestracja: 05 maja 2006, 21:46
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: Annetta » 21 cze 2009, 16:57

Rysiabe :p , wpadlam dzis na ten temat i tak siedze juz ponad godzine i czytam Twoja historie.
Tak sie zaczytalam ze moja biedna psiunka prawie sie posikala-bo pani nie miala czasu na wyjscie z nia, naszczescie mezulek wyszedl.
Naprawde wiele przeszlas i doceniam to ze piszesz otwarcie o tym smutnym doswiadczeniu. oh(m1

Ja zawsze mowie ze ufam mezowi ale mam oczy szeroko otwarte :badgrin:
Na dzien dziesiejszy gdybym dowiedziala sie o zdradzie meza to bym go z pewnoscia zostawila bat -ale tak jak napisalas tylko krowa nie zmienia pogladow.

Rysiabe pisz dalej,czekam z niecierpliwoscia na slodka zemste ;)

pozdrawiam serdecznie :p

Awatar użytkownika
NINA-30
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 563
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:13
Lokalizacja: dolnyśląsk
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: NINA-30 » 21 cze 2009, 18:59

Czy 30-stki ,czy 40-stki to moim zdaniem wiek nie ma znaczenia. Jedna swoje lata tak przeżyje że spokojnie pisze biografię i inni czytają z otwartą buzią. A druga żyje żeby żyć,i z nudą umiera. nie jedna 30stka ma przeżycia takie że po 50 chciała by w połowie to przeżyć

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 21 cze 2009, 19:31

bbpp - piszesz, że .."zemsta jest rozkoszą bogów"..

Po latach mogę powiedzieć..." i niech tak zostanie>>" (tzn niech zostanie rozkoszą bogów).

Zemsta nie zawsze jest rozkoszą dla ludzi.

Awatar użytkownika
kju3
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1257
Rejestracja: 06 mar 2008, 23:25
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: kju3 » 21 cze 2009, 20:29

doczytalam do konca
mam niedosyt, Rysia pisz dziewczyno, pisz, nie bede umiala usnac
dziekuje za Twoja historie, daje mi wiele do myslenia
dr T.Kasprzyk - McGhan 410 FX - 360 g

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”