Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 10 sty 2010, 12:30

O nie! Obsługuję kilka kuchni i nad tą długo dumałam żeby była łatwa do obsługi. I tak: pochłaniacz jest podszafkowy Franke o dużej mocy więc się go nie wysuwa {nie widac go } .Piekarnik jest z mikrofalą więc zaoszczędziłam miejsce . Ma on funkcje samomycie!!Fajne, bo nie lubię czyścic piekarnika.Jest mały wiec pod nim mam szufladę na garnki. Zlewozmywak i bateria jest super! Nic na nim nie znac. Przedtem miałam stalowy i co chwila wycierałam ,bo było znac każdą kropelkę. Nie bardzo podoba mi się blat, ale nie był drogi więc wymienię na taki jak mam parapet. Ale tez jest lepszy od starego,bo gładki. Stary chropowaty był po paru latach nie do wyczyszczenia!!Nawet szczoteczką!!
No i zakochałam sie w tej podłodze.To są płytki imitujące deski. Jak kupowałam nie byłam przekonana ale sa strasznie praktyczne. Nic na nich nie znac!!Przedtem miałam chmurki z wgłębieniem ,wiec myłam mopem kilka razy dziennie a co kilka dni na kolanach paluszkiem {małym :badgrin: ten rowek}.
Aby sobie ułatwic sprzątanie , mam tylko jedną nogę po stolikiem :-D . Jeszcze ją okleję okleiną, bo denerwuje mnie ten metal.
Tak, że teraz mam bardzo ułatwione życie.!! No i jest zmywarka i na ścianie telewizor {kremowy!}.
zadowolona

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 10 sty 2010, 18:11

Przynajmniej jedna z nas jest z ergonomią kuchenną na bieżąco :-) jak będe zmieniac kuchnię (co w zasadzie jest dawno konieczne, ale ilość bałaganu mnmie przeraża) to do Ciebie jak w dym. Nie będę tracić czasu na rozeznania jakie ułatwienia są juz na rynku w tym zakresie.
A samomycie obejmuje też mikrofalę? Bo ja mam mikro- luzem i stałe problemy z czyszczeniem wewnatrz. Właściwie blacha nierdzewna wewnątrz mikrofali zdaje się być "niedoczyszczalna". jest na to jakaś rada?

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 10 sty 2010, 22:55

babina7 pisze:długo dumałam żeby była łatwa do obsługi
Ja nad swoją kuchnią też dumałam i jednak zrobiłam okropny błąd :cry: mam zmywarkę za blisko rogu kuchni i żeby włożyć brudne gary muszę się wciskać miedzy szafkę i uchylone drzwi zmywarki, co jest mocno niewygodne i wkurzajace. A Ty gdzie masz tę swoją zmywarkę? czy aby nie w podobnym miejscu?
No, ale dla równowagi - podpatrzyłam w IKEA, że dobrze jest umiescić piekarnik nie w rzędzie dolnych szafek, tylko wyżej. I tak mam. Rewelacja. Nie trzeba w kucki podglądać czy się piecze.

Ty to Babina strasznie porządnicka jesteś albo może to ja coś nie tego ;) , bo w zyciu mi się nie zdarzyło wycierać każdej kropelki w zlewozmywaku, nie mówiąc o czyszczeniu jakichkolwiek rowków małym palcem

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 10 sty 2010, 23:31

Myslałam o piekarniku wysoko umieszczonym ale u mnie nie da rady :cry: Kuchnia jest malutka więc cały sprzęt głęboki musi byc na dole , by nie przytlaczało.Te szafki na wprost też dlatego mają półkę {za nią są gury gazowe} by nadac lekkości. Zmywarka jest w połowie lady. Perę szafek jest wysokich ale tam są naczynia grilowe, a to domena męża {ma 1,90}.
Automycie obejmuje mikrofalę , bo to jest piekarnik z funkcją mikrofali. Są z funkcja parowara i zastanawiałam sie ,który wybrac ale doszłam do wniosku, że parowar można zrobic z sitka i garnka z przykrywką :badgrin: a mikrofali sama nie wykombinuje.
Zrobilam dwie płyty grzewcze. Dwa palniki gazowe i dwa elektryczne.
Największa wygoda, to te szuflady......Wreszcie nie muszę klęczec na podłodze żeby cos wyjąc z dolnej szafki :badgrin:
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: ullrike » 26 sty 2010, 12:44

DZiewczyny ja chcialam Wam powiedziec ze Sopot juz jest zaklepany.
I zarezerwowany termin od 17 do 20 czerwca.Dwa pokoje dwuosobowe w kazdym lazieneczka.
Tak wiec nastawiac sie, plany swoje dostosowywac i przyjezdzac nad polskie morze:)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 26 sty 2010, 16:08

koleżanka dentystka zrobiła kurs {szkolenie?} na wstrzykiwanie kwasu hialuronowego. Chce nas poostrzykiwać po kosztach (yes) bo sama jest zachwycona. Macie jakieś doświadczenia? Używam kwasu ale do smarowania , nigdy nic nie wstrzykiwałam i trochę sie wzbraniam...
zadowolona

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 26 sty 2010, 16:49

Babina, no to czas zrobić eksperyment i sie przekonać.

A ja muszę sie pochwalic,ze kupiłam wreszcie karnet na siłownie. Moge ćwiczyc bez ograniczeń tzn. kiedy chce i ile chcę. No i zaliczyłam już dwa dni. Narazie to bieznia, orbitrek i rowerek. No i wiecie co, taki połgodzinny szybki marsz na biezni nastawione na trudnosc 6 w skali od 1 do 10 to strata 230 kalorii. Na orbitreku 30 minut to 150 kalorii no i rowerek 20 minut to cos tam ponad 100 kalorii. W sumie 1,20 minut ciężkiego trudu / koszulka na plecach i pod pachami mokra/ to w sumie nie taki znowu wielki wydatek kalorii bo około 500. Ja myslałam ,że wiecej spalę.

No i zakupiłam masażer za 200 zeta z TV markietu. Podjełam walke z nabytymi kilogramami. No i dieta, no taka sobie bo mrozy i na sałacie sie nie da. Nie jem prawie chleba. Nie wiem czy to cos da ale muszę probowac, jestem zdeterminowana bardzo. (dance (ninja

Trzymajcie za mnie kciuki bo w Sopocie z takim hipopotamem byscie sie nie chciały pokazać. Zwłaszcza,że wy wszystkie szczupłe laski. (clapping

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 26 sty 2010, 20:36

No super Ula:-) Sto lat nad morzem polskim nie byłam. A w Sopocie to chyba w bardzo wczesnym dzieciństwie. Już się cieszę:-)

Kwiatuszku, a ten masażer to co ma robić (oprócz masowania)? to-to odchudzanie wspomaga, kalorie wyciska, czy miejscowo?

Babina, sprzety kuchenne masz już w jednym palcu. Teraz czas na rozeznanie ostrzykiwania. Zostaw już te kuchnie i zajmij sie kwasami :-) kwas hialuronowy do smarowania i do wstrzykiwania to rózne rzeczy. Ten do wstrzykiwania funkcjonuje pod róznymi nazwami, ale wszystko to są preparaty OPARTE na kwasie hialuronowym.
Moje rady są takie, aby nie dać sobie wsztrzykiwać preparatów usieciowionych (inaczej stabilizowanych). Co by przedstawicieale handlowi nie wciskali na szkoleniach, to i lekarze i pacjentki (w mojej osobie, Dana też to kiedyś mówila)są racudkujązej zgodni: stabilizowane preparaty się grudkują. Bywa, że grudki trzymaja i dwa lata. Rozpuszczanie tego jest g....warte. Mimo obaw przetestowałam jeszcze raz Restylan - tym razem niestabilizowany. Efekt jest bardzo dobry. Dalej. lekarka mówiła, że preparatu Microline stara się nie stosować, bo też w wiekszości się grudkuje. Co ta twoja koleżanka wstrzykuje? sculptrę też?

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: majamajamaja » 26 sty 2010, 20:40

Kwiatuszek, donos o tym urzadzeniu masujaco-odtluszczajacym, bo ja tez bardzo oszczedna jestem w oddawaniu nabytego sadelka. W koncu co jak co, jak bedzie jakas katastrofa urodzaju, to moje cialko przetrwa najdluzej...
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 26 sty 2010, 21:33

http://www.tvmarket.pl/relax_tone-82777-p.html" onclick="window.open(this.href);return false;

To jest link do tego masażera, no jest taki sobie, najlepszy z dotychczas preze mnie widzianych i stosowanych. A czy bede rezultaty to zobaczymy zalezy od tego jak systematycznie sie stosuje. Skora w kazdym razie robi się aksamitno gładka. ja bym porownała to do mini rolleticu. Uda i ramiona bardzo łatwo sie masuje samemu natomiast posladki juz gorzej.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”