Prawo jazdy

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 13 wrz 2008, 09:37

A ja dla rownowagi powiem,ze tez nie bylam grzeczna...to znaczy bylam...prawo jazy robilam...oj ponad 10 lat temu w Polsce...byly wtedy jeszcze wielkie przekrety w szkolach jazdy,poprostu wolnoamerykanka...znajomi zdawali po kilka razy...coz tez na tym szkoly bazowaly...za kazdy egzamin dodatkow pieniadze...a i w rezultacie duzo osob decydowalo sie na podplacenie.Dzis wiekszosc z nich sie nawet nie przyznaje....pewnie gdybym podplacila tez bym sie nie przyznala.Ale we mnie taka mysl sie tez zrodzila by miec to z glowy.Przykladalam sie rzetelnie do nauki i jazdy....chodz jezdzic umialam i tylko w sumie teorie zakuwalam,bo w moim przypadku nie moglam chodzic na kurs teoretyczny....bo czasu nie mailam przez prace i studia...wiec sama zakuwalam i tylko lekcje jazdy baralam.Postanowilam,ze tez podplace... :oops: :oops: :oops: ale ktos madry powiedzial mi sprobuj pierwszy raz bez tego...wiec pojechalam na egzamin teoretyczny na ktorym juz wiekszosc wtedy osob odpadala...moze to wlasnie u mnie psychika wziela gore,ze jak mi sie nie uda ...to i tak tu wroce ale juz na innych zasadach...tak sie wyluzowalam...chyba jako jedyna mialam dobry humor...i zdalam teorie z jednym bledem....poproszono tych ktorzy zdali za pol godziny na parking...mysle sobie a udalo mi sie terorie zdac pewnie mnie na parkingu odrzuca....a tu perfekt...sama sie zdziwilam...i za godzine trzecia czesc...na miasto...a tu juz sobie mysle przeszlam teorie,parking....trzeba sie przylozyc na miescie...mialam starszego pana za egzaminatora...szczerze to zagadalam go....i jezdzilam tam gdzie mnie oczy poniosly...i pod brama osrodka egzaminacyjnego pytam czy dalej jechac...a on...ZDALA PANI....tak wiec moja psychika asekurowana tym,ze wrazie niepowodzenia popelnie przestepstwo...pomogla mi w zdaniu za pierwszym razem...a pieniadze zaoszczedzone...i sumienie czyste 8-)

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 13 wrz 2008, 12:03

ania.269....

ja nie oceniam.
Ja stwierdzam fakt.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 14 wrz 2008, 00:55

viki pisze:ania.269....

ja nie oceniam.
Ja stwierdzam fakt.
ja rowniez ;) wiaodmo jakie jest zycie i wiaodmo tez ze przeciez nie poszlabys zdawac za siostre gdyby nie potrafila jezdzic

teraz moja bliska kolezanka nie zdala juz6 raz i mowi ze chce podplaciic- tez tego nie pochwalam ,zreszta ciekawa jestem jak chce to zrobic kiedy teraz sa kamery hmmm

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 14 wrz 2008, 00:59

Prawda jest taka, że egzaminatorzy czasem przesadzają, wiadomo ile my mozemy się nauczyć jeździć w tych godzinach?? a na egzaminie i tak jedziemy na wyczucie, tak jak oni chcą' wiele uczymy się póżniej

Ja miałam już 3 próby; w tym jedna z winy mogę mówić egzaminatorki, bo probowała mi wmusić, że lusterka są ok i wszystko widać, nawet chciałam się odwołać.
Autko stoi, a prawka nie ma :?
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
ania.269
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 483
Rejestracja: 16 lis 2007, 21:12
Lokalizacja: radom
Kontakt:

Post autor: ania.269 » 14 wrz 2008, 04:18

jaaa, wreszcie moze ty mnie zrozumialas? jestem naprawde rozsadna kobieta i nie zrobilabym takiego czegos gdybym nie widziala jak moja siostra jezdzi. nie jestem osoba ktora narazala by zycie innych ludzi, ewentualnie dzieci bo sama mam ich trojke
375cc hp MENTOR OKRĄGŁE 04.11.2008 DR. SANKOWSKI JUŻ PO!!!!! :)))

Awatar użytkownika
Vodia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2056
Rejestracja: 29 kwie 2006, 15:46
Lokalizacja: DE

Post autor: Vodia » 14 wrz 2008, 08:29

Michitka pisze:bo probowała mi wmusić, że lusterka są ok i wszystko widać
tylko ciekawe kto dobrze widzial :roll:

ten motyw czesto zdarza sie na egzaminie z tego co slysze.
Bez sensu. My mamy widziec wszystko w lusterkach a nie oni :roll:
11.06.2007 - nos (CKN) - dr Łątkowski
21.03.2016 - znowu nos (część chrzęstna) - dr Skupin :)
czas na usta...

Awatar użytkownika
Tetra
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 65
Rejestracja: 09 maja 2008, 16:37

Post autor: Tetra » 14 wrz 2008, 09:15

Mi próbował wmówić, że źle ustawiłam lusterka. I się kłóciłam że ja dobrze widzę. Więc egzaminator zapytał czy ma zawołać kierownika ja powiedziałam proszę bardzo i zmiękł.

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 14 wrz 2008, 09:49

Ja miałam cos takiego, że lusterko było zepsute i nie mozna było go ustawić --widziałam tylko wszystko z tyłu, ale nie część samochodu
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
moonikas
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 621
Rejestracja: 29 kwie 2008, 09:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: moonikas » 14 wrz 2008, 19:10

Raz oblali mnie za to, że wjechałam na plac i nie zapiełam pasów. W samochodzie siedziałam może ze 30 s. To był mój najkrótszy egzamin w życiu...
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Post autor: samanta_kafe » 15 wrz 2008, 12:54

ja oblałam 3 razy, na 4 podejście nie poszłam, to było 2 lata temu, jeśłi pójdę nastęny raz to wyłącznie jeśli zapłacę wcześniej za zdany egzamin. niestety, ja sobie zdaję sprawę jak można jeździć po 30 godz lekcji, czy nawet jeśłi weźmie więcej, no ale to jest kilkadzisiąt godzin zaledwie. i kubicą mało kto jest po takim czasie ćwiczeń..

za pierwszym razem (zdawałam już na nowych zasadach) teorię zrobiłam w 2 minuty, wyszłam, czekam na praktyczy - 3 godz. myślałam, że jajko zniosę.. na praktykę byłam ostatnia, z założeniem że nie zdam, bo za pierwszym NIKT na samym początku tych nowych zadad zwyczajnie wtedy nie zdawał. oblał mnie na łuku, już nie pamiętam za co - najechanie na linię czy coś - przejechać nie można, a nie najechać, no ale pierwsze podejście, wiadomo, nie kłóciłam się bardzo.

drugie - na mieście rzekomo nie skorzystałam z pierszeństwa na równorzędnym - niebardzo miałam jak to zrobić, bo facet mi z przeciwka skręcał przed maską, i gdybym na środku skrzyżowania nie zahamowała to rozwaliłabym im auto (z perspektywy czasu żałuję że tego nie zrobiłam, co zresztą mi egzaminator zasugerował po egzaminie - "trzeba było jechać i koniec").

trzecie - kazał mi powtarzać łuk (w ogóle już przy pokazywaniu świateł myślał że mnie zagnie i nie będę wiedziała gdzie jest światło stopu - ręce opadają) i przy powtórce pachołek który jest za linią na kopercie jak już się tyłem wjeżdża był a przodu linii a powienien być za nią - przy zewnętrznych krawędziach linii - przynajmniej na 3 pozostałych stanowiskach tak były - egzminator mi przesunął ten pachołek w środek koperty żeby zderzal dotknął go (nie przewrócił) i to była podstawa do oblania :evil: oczywiście zrobiłam awanturę, ale z tyłe rzekomo kamer nie ma, a zdanie egzaminatora jest decydujące bla bla bla - skończyło się tak, że mogłam sobie zdawać jeszcze raz, ale nie poszłam.
i w życiu nie pójdę. chyba że jak napisałam, uda mi się przekręt załatwić - mam gdzieś co kto o tym sądzi, jeśli inaczej się nie da to trudno, będę musiała się na coś takiego zgodzić :evil:

mnie te egzaminy bardzo wiele kosztowały, to był tak masakryczny stres, jak nigdy przed niczym.. żadne matury, egzaminy na studiach etc nie powodowały we mnie takich leków jak ten. ja przez 3 dni przed każdym (2,3,4 podejściem, na ostatnie w końcu nie doatrałam bo psychicznie wysiadłam po prostu) brałam dość silne leki uspokajające, bo nie mogłam jeść, spać, ręce mi się telepały jak w gorączce i ogólnie - nie jest na dzień dziesiejszy dla mnie warte takich kosztów to durne prawko. :evil:

natomiast uważam, że jeśli teraz takie cyrki robi się z egzaminami - to na takich samaych zasadach powinno się powtarzać egzaminy osobom, które już ileś czasu jeżdzą - twierdzi się, że egzaminy powinny być trudne żeby odrzucać słabo jeżdżących - dziwne, że ci którzy już jakimś cudem prawko uzyskali mogą jeździć jak ostatnie sieroty i stanowić zagrożenie dla innych, a początkujących z automatu się skreśla. wrrr :evil:
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”