Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 18 lis 2009, 10:24

Może i skóra ładniejsza ale nie lubię siebie nieopalonej. :( Zęby wydają się bielsze i ładniejsze ogólnie ciało . Poza tym opalenizna wyszczupla optycznie :-) .Też mam ten słabszy Zorac. Mało shea ma naturalne filtry.
Na wypadające włosy najlepsze są migdały. Podobno wystarczy 7-8 dziennie. Ja jem garść albo więcej.Mam w miseczce w kuchni i sobie podjadam jak przechodzę. Zawsze miałam słabe włosy , a po 50 są lepsze niż w młodości ,więc chyba te migdałki działają, bo to raczej nienormalne.....
zadowolona

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 25 lis 2009, 01:36

Dziękuję za informacje o Zoracu. Używam od tygodnia {może dziś zrobię przerwę} .Luszczę się minimalnie , ale robie pyling z platków owsianych i jest okey. Okey, to malo!!Jest cudownie!! applaus Jeszcze nigdy nie mialam tak ladnej cery. Gladziutko aż blyszczy. O malo nie rozwalilam auta, bo zamiast na droge, to patrzę w lusterko :bravo .
Po zoracu kladę maslo shea, a pod oczy retinol.
Toż to jest jak botox! Dzięki Muflon 8-)
zadowolona

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 25 lis 2009, 14:27

ano.
U mnie jest gorzej. Piecze często. Musze kłaśc baaardzo delikatnie. Na szczeście w tym roku mniej się łuszczy.
W zeszłym roku już się nawet zastanawiałam czy jest sens to stosować. Bo ma pomóc, a skóra stale schodzila, czyli wyglądała do niczego . W tym roku jest lepiej.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: marena103 » 26 lis 2009, 08:25

od trzech tygodni zbieram sie zeby do was napisac
pewnie to bedzie kij w mrowisko zreszta nie wiem
temat dotyczy zdrowia
otoz moja mama lat 67 gdzies z miesiac moze 1,5 zaczela sie zle czuc tzn opadala z sil w takim stopniu ze nie miala sily przejsc z pokoju7 do lazienki zeby nie trzymac sie sciany, nie mogla sama sie podniesc z sedesu zaczelo byc coraz gorzej pare razy trafila na pogotowie bo omdlala bo cisnienie walnelo zaczely sie problemy z przelykaniem, krztusila sie nawet przy piciu, jeszcze przed poludniem jakos dawala rade gorzej bylo wieczorem, wiec rano chodzila do lekarzy ktorzy kierowali jeden do drugiego i nic nie stwierdzali - totalne spychalstwo, nawet dostala skierowanie do szpitala ale jej nie przyjeli bo brak miejsc a po dwu dniach
wkoncu prywatnie siostra z mama udala sie do neurologa a ten od razu mame na oddzial i miejsce bylo
zrobili mamie tomografie glowy i wyszlo osiem ognisk w okolicy calego mozgu - diagnoza
albo ropnie mozgu albo rak przezutowy
zaczely sie najrozniejsze badania szukaja co sieje
szukaja juz trzy tygodnie zrobili wszystkie badania z krwi usg j. brzusznej, ginekologiczne rezonans ktory potwierdzil ogniska ale nie okreslil co to jest
nadal nie wiedza i poza lekami obkurczajacymi obrzek mozgu nic mamie innego nie podaja choc caly czas ma stan podgoraczkowy
buszowalam po internecie i ropnie mozgu wlasnie tak przebiegaja leczy sie je trzema antybiotykami z trzech roznych grup a nasi lekarze na razie szukaja co sieja bo raczej to nie ropnie wg nich
mama jest coraz slabsza ma problemy z mowieniem - raz ja mozna zrozumiec raz nie, jest zalamana bo o niczym jej nie mowimy przypuszcza ze ma zapalenie ukladu nerwowego
trafiaja sie klopoty z pamiecia jednoego dnia ze mna rozmawia drugiego o tym nie pamieta
wczoraj stwierdzila ze wypisze sie na wlasne zadanie, odwiedzin w szpitalu nie ma bo grypa, rozmawiala sobie przez komorke ale wczoraj 3 razy zle wprowadzila pin i sobie ja zablokowala i juz teraz calkiem jest zalamana
ja tez juz nie wiem co robic, jak pomoc
nie potrafie sie pogodiz z ta diagnoza w ciagu 2 miesiecy w jej zyciu uplunelo 20 lat
nie chce litosci i nie po to to pisze tylko chce sie z wami podzielic poziome wiedzy medycznej naszych lekarzy oczywiscie nie wszystkich
ale jezeli ci tu u nas nie wiedza co robic to dlaczego nie chca mamy wyslac do jakiegos specjalistycznego
nie rozumie
nie godze sie na to wszystko to sie dzieje za szybko
czytam wasze posty jak dbacie o twarz o cialo a ja mam glowe zabita innymi myslami i teraz dzieli mnie przepasc do czasow kiedy myslalam o wygladzie i pierdolach
juz sobie kupilam tabletki nasenne bo mam wielki problem ze snem, a zyc i pracowac trzeba
noi juz sie wygadalam lzej na watrobie

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 26 lis 2009, 13:50

Parę razy już pisalam, że dobrze iż zajmujemy się takimi pierdolami, bo to znaczy, że jesteśmy {i nasi bliscy} zdrowi. W obliczu choroby wszystko inne nie jest ważne. Poziom lekarzy {większości } jest straszny. Ja idę jak już mus, albo zrobić badania, a potem buszuje w necie....Dlatego jestem fanką Tombaka {zresztą wszyscy od medycyny alternatywnej piszą to samo}. Nigdy nie bralam antybiotyków ....Dzisiaj nawet czytam na necie, że kwas foliowy może szkodzić w ciąży {oczywiście ten w tabletkach}, naturalny z warzyw nie.
Mój znajomy mial podobne objawy i straszą anemie, w szpitalu przetoczyli mu krew .Bylo podejrzenie bialaczki......I okazalo się, ża ma mechaniczne uszkodzenie szpiku od chemicznych wyziewów. Pracuje w dużym sklepie meblowym. No jestem w szoku, ale się cieszymy, że to jednak nie bialaczka.
Wspólczuje Ci bardzo.....
zadowolona

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: derek123 » 26 lis 2009, 14:02

Marena, jestem z Tobą. Wiem jak to jest, gdy patrzysz bezsilnie na cierpienie kogoś bliskiego i nic nie możesz pomóc a lekarze też nie wiedzą co to jest. Przeżyłam całkiem niedawno coś podobnego, na szczęście dobrze się skończyło, natura sama sobie poradziła, bo medycyna nie.
Myśl pozytywnie, może u Twojej Mamy też wszystko się obróci na dobre.
Trzymam kciuki za Ciebie. I będę się modlić za zdrowie Twojej Mamy.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 27 lis 2009, 14:13

Pisz, Marena. Może chociaż Tobie pomoże.
Co napisac? no nic sie nie da. Można tylko: trzymaj się. Lekarze, niestety działają głównie empirycznie. Jak nie to, to pewnie co innego. Trudne, ale poczekaj do konca badań.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: marena103 » 27 lis 2009, 14:30

dziekuje dziewczyny
wzielam sprawe w swoje ręce
wydrukowalam artykul o takim przypadku opisany w necie i zanioslam go wczoraj do lekarzy i go tam zostawilam stwierdzilam ze moze sie dr zainteresuja i skoro i tak jest zle to moze zaczna podawac antybiotyki poza tym powiedzialam ze chce konsulatcji z neurochirurgiem doktorki podzwonily daly mi glejt dzis rano odebralam wyniki rezonansu wlacznie ze zdjeciami i na poniedzialek po poludniu juz jestem umowiona ze znanym neurochirgiem i jade z cala historia choroby na konsultacje
przynajmiej probuje
poza tym dzis rano jak bylam u naszych lekarzy zeby przygotowali mi historie to sie dowiedzialam ze od wczorja wieczor mama ma podawany antybiotyk zgrupy cefalosforyn wreszcie cos dzialaja
napisze co sie dowiedzialm na konsultacji
pa

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: majamajamaja » 27 lis 2009, 16:07

I jak sie mama czuje na antybiotyku?

Trzymaj sie Marena, jestesmy z Toba i z Twoja mama.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: derek123 » 28 lis 2009, 14:23

Brawo Marena!
Lekarze jak widzą, że rodzina nie zamierza bezczynnie siedzieć i że jest ktoś, kto patrzy im na ręce, to zaczynają działać w obawie o własną skórę. Tylko w poniedziałek nie pozwól sie spławić temu neochirurgowi.Musisz wymóc na nim, by zajął sie mamą. W razie czego idź jeszcze do innego, prywatnie, na konsultację. W prywatnych znanych gabinetach też są kolejki ale to nagły przypadek więc, mam nadzieję, uda Ci się wywalczyć wizytę poza kolejką.
Zobacz, tyle osób tutaj trzyma kciuki za powodzenie. Uda Ci się na pewno. Twoja Mama musi wyzdrowieć!

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”