Post
autor: marena103 » 26 lis 2009, 08:25
od trzech tygodni zbieram sie zeby do was napisac
pewnie to bedzie kij w mrowisko zreszta nie wiem
temat dotyczy zdrowia
otoz moja mama lat 67 gdzies z miesiac moze 1,5 zaczela sie zle czuc tzn opadala z sil w takim stopniu ze nie miala sily przejsc z pokoju7 do lazienki zeby nie trzymac sie sciany, nie mogla sama sie podniesc z sedesu zaczelo byc coraz gorzej pare razy trafila na pogotowie bo omdlala bo cisnienie walnelo zaczely sie problemy z przelykaniem, krztusila sie nawet przy piciu, jeszcze przed poludniem jakos dawala rade gorzej bylo wieczorem, wiec rano chodzila do lekarzy ktorzy kierowali jeden do drugiego i nic nie stwierdzali - totalne spychalstwo, nawet dostala skierowanie do szpitala ale jej nie przyjeli bo brak miejsc a po dwu dniach
wkoncu prywatnie siostra z mama udala sie do neurologa a ten od razu mame na oddzial i miejsce bylo
zrobili mamie tomografie glowy i wyszlo osiem ognisk w okolicy calego mozgu - diagnoza
albo ropnie mozgu albo rak przezutowy
zaczely sie najrozniejsze badania szukaja co sieje
szukaja juz trzy tygodnie zrobili wszystkie badania z krwi usg j. brzusznej, ginekologiczne rezonans ktory potwierdzil ogniska ale nie okreslil co to jest
nadal nie wiedza i poza lekami obkurczajacymi obrzek mozgu nic mamie innego nie podaja choc caly czas ma stan podgoraczkowy
buszowalam po internecie i ropnie mozgu wlasnie tak przebiegaja leczy sie je trzema antybiotykami z trzech roznych grup a nasi lekarze na razie szukaja co sieja bo raczej to nie ropnie wg nich
mama jest coraz slabsza ma problemy z mowieniem - raz ja mozna zrozumiec raz nie, jest zalamana bo o niczym jej nie mowimy przypuszcza ze ma zapalenie ukladu nerwowego
trafiaja sie klopoty z pamiecia jednoego dnia ze mna rozmawia drugiego o tym nie pamieta
wczoraj stwierdzila ze wypisze sie na wlasne zadanie, odwiedzin w szpitalu nie ma bo grypa, rozmawiala sobie przez komorke ale wczoraj 3 razy zle wprowadzila pin i sobie ja zablokowala i juz teraz calkiem jest zalamana
ja tez juz nie wiem co robic, jak pomoc
nie potrafie sie pogodiz z ta diagnoza w ciagu 2 miesiecy w jej zyciu uplunelo 20 lat
nie chce litosci i nie po to to pisze tylko chce sie z wami podzielic poziome wiedzy medycznej naszych lekarzy oczywiscie nie wszystkich
ale jezeli ci tu u nas nie wiedza co robic to dlaczego nie chca mamy wyslac do jakiegos specjalistycznego
nie rozumie
nie godze sie na to wszystko to sie dzieje za szybko
czytam wasze posty jak dbacie o twarz o cialo a ja mam glowe zabita innymi myslami i teraz dzieli mnie przepasc do czasow kiedy myslalam o wygladzie i pierdolach
juz sobie kupilam tabletki nasenne bo mam wielki problem ze snem, a zyc i pracowac trzeba
noi juz sie wygadalam lzej na watrobie