dziewczyny ja mam właśnie problem - mój facet nie chce mi doradzić a propos włosów

raz mam ochotę je rozjaśniać do platynowego blondu, drugi raz -chciała bym kruczoczarne - ale wypisze wam wszystkie moje za i przeciw , nikt nie umiem mi jednoznacznie doradzić

- ciemne ( rzadziej farbować można, ekonomiczniejsze(można samemu), dodają mi ponoć charakteru ,pazura , są bardziej lśniące, ładniej wyglądają -w sensie ich stanu)
-jasne( nie muszę się malować !) droższe, ale wyglądam w nich delikatniej, szybko mam ciemne odrosty,
Chyba postawię na zdanie mary i innych lasek -i zrobię czarne włosy z grzywką

żeby życie miało pazur
