Panczenka, wody nigdy niezawiele...

To co tylko na zdrowie może wyjśc..heh
Pamietam jak kiedys rzucałam (to była jedna z wielu nieudanych prób) to cały czas musialam miec cos w buzi, a to jakies mentosy, albo guma do żucia, albo M&M's , najgorsze było to, że koleżanka przy mnie paliła a ja nie mogłam

Ale wytrzymałam wtedy tylko 3 dni...ech a jak zapaliłam to tak sie cieszyłam, ze szok. Jak dziecko z lizaka,normalnie skskałam do góry... :lol: