Dziękuję Kamilko :D
A ten Toruń to tak akurat przez przypadek

... moi rodzice mieszkali w Bydgoszczy, był rok 1981, zbliżał się stan wojenny, panowały nieciekawe klimaty, a tata był polityczno-wojskowy i po prostu moja mama chciała rodzić w normalnych warunkach... a jako żona wojskowego mogłaby sobie tylko pomarzyć o ludzkim traktowaniu ...w tamtym okresie w szpitalu cywilnym w Bydgoszczy (zresztą wtedy za pewne w każdym cywilnym szpitalu, nie tylko w Bydgoszczy ) wypraszano ze szpitala prawie w ten sam dzień kiedy rodziłaś, pomiatano, obrażano itp. wszystkich, kto wywodził się z wojskowej rodziny... najbliższy wojskowy szpital był właśnie w Toruniu i dlatego tam się urodziłam
A od 3 roku życia mieszkam w Gdyni.
Pozdrawiam :D