to bardzo smutne co piszesz

sama mam podobny problem, aczkolwiek z mamą, tez myślałam żeby udac sie do psychologa, ale jakos sobie radzę i raczej staram się nie zamartwiać, miałam zajecia z psychiatrii i psychologii i tak jakby sama sobie staram się pomóc, co nie oznacza ze jest dobrze w relacjach z mamą, moj tata akurat jest dobry, tylko czasami krzyczy ze cos jest nie zrobione, ale nie wdaje sie w dyskusje, podobnie z mamą, z nia juz dawno nie rozmawiam jak nie ma potrzeby
nikolettkaa jestes młoda, tak jak ja, mi takie rzeczy snia sie po nocy, jak mama mnie bije, jak nie chce mi pomóc itd, budze sie z płaczem, nie pozwól, żeby to wszystko tobą zawładneło, nie można zyc czyms co było, zwłaszcza jesli było złe

wiem, że łatwo sie mowi, ale ja też przezyłam swoje z mamą, wiem co mowię, wiem tez jak to wszystko wygląda z perspektywy lekarza, leczenia itd i przeraza mnie myśl , że miałoby mną to wszystko żądzić
NIE to jest moje życie i pomimo tego wszystkiego musze zyć dalej, i życ SZCZĘSLIWA i pomysl zawsze mogło być gorzej, pomysl że nie jedna córka jest bita przez ojca nawet gwałcona, poniżana i wogóle w życiu nie zaznała miłości od rodziców
a co z twoją mamą?? gdzie teraz jest z kim mieszkasz?? skoro nie ma z wami ojca to powinno byc lepiej, jestes tu na forum, udoskonalasz swoje ciało

zrób coś dla ducha

aby osiągnąć psychiczzną równowagę
trzymaj się cieplutko, pozdrawiam Karolina
