Strona 1 z 3

Facet z dzieckiem

: 30 lis 2005, 14:51
autor: ulsy27

Kochane, napiszcie mi prosze czy Waszym zdaniem jest sens wchodzenie w zwiazek z mezczyzna ktory ma dziecko z inna kobieta (nie zana).
Moj przypadek jest nastepujacy. Znamy sie od osmiu lat. Kiedys, bardzo dawno temu spotykalismy sie na stopie, raczej towarzyskiej i mimo tego iz jemu bardzo zalezalo na powazniejszym zwiazku ja tego nie chcialam. Bylam zbyt mloda i wtedy jeszcze nie wiedzialam czego chce. Pozniej wyjechalam na piec lat za granice, ostatnio wrocilam, spotkalismy sie i ... zaiskrzylo. Z tego co mowi to, nie jest juz z ta dziewczyna ale dziecko (ma teraz dwa lata) na zawsze przeciez ich bedzie laczylo. Poza tym wyczuwam, ze tez ciezko jest mu we mnie uwierzyc. Widze ze chcialby a boi sie. To wszystko wydaje sie takie skomplikowane. Napiszcie prosze, moze macie podobne doswiadczenia.
Pozdrawiam serdecznie

: 30 lis 2005, 15:11
autor: savanna
Osobiscie bylam z facetem ktory ma dziecko i dla mnie to byla katastrofa.Zalezy jakie masz oczekiwania-jesli nie chcesz miec swoich to super,jesli nie jestes zazdrosnica i wytrzymasz spotkania "rodzicow" na wywiadowkach :roll: i tym podobne to tez super ale jesli masz poukladana wizje w glowie w ktorej nie ma miejsca na obcego dzieciaka to doradzam sie w to nie pakowac.To tylko moje spostrzezenia z autopsji

: 30 lis 2005, 15:26
autor: MonisiaPP
Facet z dzieckiem to dla mnie marzenie! :roll: Gdyz taki nie naciska juz na posiadanie potomstwa!
Jezeli oczywiscie uda Ci sie miec dobry kontakt z dzieckiem i matka nie bedzie nastawiala malego przeciwko nowej wybrance Tatusia to ja uwazam ze taka sytuacja jest calkiem si! Jezeli jeszcze nie chcesz miec wlasnych dzieci to juz zupelnie!

: 30 lis 2005, 15:34
autor: Martenka
Jest to ryzykowne, ale jezeli ci na facecie zalezy to sprobuj!

: 30 lis 2005, 15:50
autor: Aneta1981
mam prawie 25 lat i 2 dzieci z poprzedniego związku, Robert 35 i syna z byłą żoną ( 16 lat), pomimo to nie ma takiej sytuacji aby nie chciał mieć potomka ze mną, wręcz przeciwnie, bardzo i często o tym mówi. Z jego synem rozumiemy sie naprawdę rewelacyjnie ( jestem niemal pewna że woli rozmawiać ze mna niż z własną mamą :roll: ). Nie jest to wielki ani ogólnie problem. Z moimi dziećmi fajnie się bawi, nie ma złości ani zawiści pomiedzy nimi, nieżadko sypia u nas, spotykamy się zawsze w miłej atmosferze chyba że coś przegnie. Bardzo miło spędza nam sie czas i nie chcaiłabym tego za nic zamienić.

: 30 lis 2005, 15:59
autor: ulsy27
Martenka pisze:Jest to ryzykowne, ale jezeli ci na facecie zalezy to sprobuj!
Mysle, ze sprobuje.
Bardzo mi zalezy a oprocz tego sadze, ze w moim wieku (28 l.) ciezko jest znalezc kogos bez zobowiazan. Jak do tej pory, to mialam szczescie to zonatych facetow z dziecmi (koszmar). Ten przynajmniej nie ma zony ...

: 30 lis 2005, 16:32
autor: Martenka
ulsy27 pisze:
Martenka pisze:Jest to ryzykowne, ale jezeli ci na facecie zalezy to sprobuj!
Mysle, ze sprobuje.
Bardzo mi zalezy a oprocz tego sadze, ze w moim wieku (28 l.) ciezko jest znalezc kogos bez zobowiazan. Jak do tej pory, to mialam szczescie to zonatych facetow z dziecmi (koszmar). Ten przynajmniej nie ma zony ...
To fajnie. Od zonatych to lepiej sie trzymac z daleka, ale jezeli gosc ma dziecko to co innego. Moga byc jakies trudnosci, ale jezeli bedze wam na zwiazku zalezec to wszysto sie ulozy.

: 30 lis 2005, 18:33
autor: GAGA
MonisiaPP pisze:Facet z dzieckiem to dla mnie marzenie! :roll: Gdyz taki nie naciska juz na posiadanie potomstwa!
Jezeli oczywiscie uda Ci sie miec dobry kontakt z dzieckiem i matka nie bedzie nastawiala malego przeciwko nowej wybrance Tatusia to ja uwazam ze taka sytuacja jest calkiem si! Jezeli jeszcze nie chcesz miec wlasnych dzieci to juz zupelnie!
Monisia a czy masz już takie doświadczenia??
ja mam i nie ma mi czego zazdrościć :roll:
faceci nie mają w głowie tak że skoro już mają dziecko to starczy.... przecież to nie oni będą w ciąży to nie oni będą znosić bóle porodowe... oni po prostu chcą kolejne i już....
byliśmy ostatnio na zakupach i wzięłam mojego chrześnika (3latka) i wiozłam go w wózku zakupowym. pytam mojego misia czy moge mieć jakąś tam rzecz. a on mi na to- "nie ale możesz mieć takiego chłopczyka...." nie mówi wprost bo wie, że nawet nie będe chciała o tym dyskutować więc mi dogaduje od czasu do czasu.... i nie ważne jest to że ma już i syna i córke z poprzedniego związku....
poza tym wszystko zależy od tego jaką jesteś osobą. Ja myślałam,że dam sobie rade ale jest mi na prawde ciężko kiedy on spędza czas razem z dziećmi i przy okazji ona tam jest :twisted:
albo idzie na zakupy z dziećmi i ona też się tam plącze..... :twisted: :evil:
nie daj boże jak idzie do rodziców na obiad a ona tam jest ( u jego rodziców) z dziećmi...... wtedy ma gwarantowane "latające talerze" :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
to zależy jeszcze jaki będziesz miała kontakt z tą panią.... bo ja mam fatalny- jakbyśmy mogły to byśmy do siebie strzelały......po tym co zrobiła nie ma szans na jakiekolwiek uzdrowienie sytuacji. :evil:

: 30 lis 2005, 19:23
autor: Valentina
Ulsy :) ...spróbuj... :wink:

: 30 lis 2005, 19:33
autor: migotka
Ulsy trzymam kciuki :) :) :)