No to ja mam 2w1.
Jestem w zwiazku ale tak jakbym byla sama.
Tak to jest jak sie zona zolnierza zostaje

Ostatnie dwa lata to ja mojego misia tylko z 3 miesiace mialam.
Wychodze zostawiajac pusty dom i wracam do pustego. Nikt mi nie powie, zebym uwazala na siebie jak wychodze - i nikt nie pocaluje jak wracam styrana do domku.
Uwielbiam jak jest w domu, sama obecnosci mi wystarczy - nie musi mnie za lapke trzymac. Wystarczy, ze jest w pokoju obok - a ja bede miala swiadomosc, ze w kazdej chwili moge pojsc i wgramolic sie mu na kolana :)
Mawiaja, ze do wszystkiego sie mozna przyzwyczaic.
Czy ja wiem?
Raczej mozna sie temu poddac i przyjmowac wszystko z pokora. Ale do przyzwyczajenia to daleko
Ja czasami tez sobie stawiam tarot
http://tarot.onet.pl/. Mozna zobaczyc tak z przymruzeniem oka... aczkolwiek u mnie sie sprawdza.. albo ja naginam do niego rzeczywistosc hehe.
Nie wymagam wiele od życia. Jestem symbolem seksu i to mi wystarcza :)