Dziewczyny ja nawet nie wiedzialam,ze sie nie oszczedzama,ale moj kregoslup tak mi sie daje we znaki,ze juz kilka razy myslalam,czy by nie zadzwonic po karetke.Ten bol promieniuje az po klatke piersiowa i brzuch.
Juz gadam do meza przez sen,zeby mi go zlamał i wyrzucil podobno...

Kregoslup bardzo boli po epiduralu,ja zaaplikowalam 5 dawek; widzicie,bez niego zle i znim niedobrze pozniej...
Annetta nie bede prawic moralow,ze musisz sie dobrze odzywiac itp bo sama jadlam wszystko na co mialam ochote; pamietam tuziny zelkow haribo,codziennie paczki itp
teraz za to jak widze cos slodkiego to chce mi sie wymiotowac,w ogole nie mam apetytu(penwie przez bol) i schudlam mocno w ciagu 1wszego tygodnia pologu,brzuch juz z powrotem jest prawie jaki byl(no nie taki jedrny...

)
Poza tym tez mam jakas tam depresje,pewnie nie tak silna ale mysle,ze jest ona w duzej mierze powiazana wlasnie z tym cholernym cierpieniem...ale szczesciary te kobiety,ktorym udalo sie urodzic naturalnie...
Z piersi nie chce karmic,denerwuje mnie to i nie daje rady z tym wszystkim,i jeszcze jak pomysle ze musialabym byc uwiazana w tym stanie do niej to chyba bym uciekla...
najlepsze sa te "dobre rady" rodzicow- mleko matki najzdrowsze dla dziecka itp...
na szczescie tu przykaldaja duza wage do samopoczucia kobiety po porodzie; daja duze wsparcie odnosnie tego tematu i nie czujesz sie jak w polsce-napietnowana . Dzieki tutejszemu podejsciu nie mam wyrzutow sumienia bo zadnej krzywdy dziecku nie robie.
ps jak bym kiedys znalazla sie w Poslce to postanowilam,ze rodzic bede TU w UK!
