Moja córcia w takim razie jest "inna" (pozytywnie)

.
Do złobka poszła mając niecałe 2 latka (20 miesięcy) na własną prośbę :? - tak ją ciągneło do dzieci. na poczatku przyprowadzałam ja na śniadanie albo po śniadaniu i odbierana była po obiedzie. Później zostawała do podwieczorka.
Po roku czyli mając niecałe 3 latka poszła do przedszkola i tez nie było problemów

.
W ciagu kilku lat "przedszkolakowania" może miałyśmy 1 lub dwa 'gorsze" dni - nie wiem z jakiego powodu, smutna mina - ale nigdy nie płakała.
Znacznie częściej bywały płacze, kiedy nie mogła iść do przedszkola z powodu np. choroby

Moja "mała" uczęszcza z chęcią na zajęcia dodatkowe i tragedią dla niej jest kiedy któreś musi opuścić
Zdumiewa mnie, ale ona wogóle jest bardzo samodzielna i dorosła
