dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
luna 1
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1916
Rejestracja: 04 sie 2008, 17:38

Re: dzisiejsze związki

Post autor: luna 1 » 20 cze 2010, 18:48

Dziewczynki nikt nam nie mówił że życie będzie proste..... dla mnie nie ma czegoś takiego jak: jestem z nim bo sa dzieci.....dzieci sie wyprowadzą a ja zostane na stare lata z kims kogo nie kocham, z kim jest mi źle???/ zycie nie na tym polega, powinnysmy dązyc do tego żebyśmy były szczęśliwe, wtedy nasze dzieci też będą z nami szczęsliwe. Nie rozumie tego żeby siedziec z kims pod jednym dachem, spac w jednym łóżku a jednoczesnie nie móc na tą osobą patrzec, nie mieć ochoty z nia rozmawiac i tylko myslami byc gdzie indziej - przy kims innym kto i tak nie zostawi dla nas swojej rodziny, dla których jesteśmy tylko odskocznia od codzienności, problemów, krzyków żony i dzieci.....mam kolezanke która własnie tak żyje, twierdzi że nie może patrzec na męża, ze ma do niego wstręt, dziecko ma juz 14 lat i podobno tez nie jest za tatą, ma faceta który jest żonaty, dziecko i on tłumaczy sie że nie odejdzie od zony bo zalezy mu na dziecku....a co z niego za ojciec skoro cały dzien spędza w pracy żeby tylko nie ogladac zony, wraca do domu wieczorami, a dziecko juz śpi, zreszta kolezanka tez nie odejdzie od męża bo niby mąz sobie sam nie poradzi (thinking ......to tylko moje zdanie, moje podejście do zycia.....kazdy jest inny i decyduje o swoim życiu

Tygrysica zycze Ci powodzenia i żebys podjęła najwłaściwszą dla SIEBIE decyzję (flower)
Dostęp do Galerii Zamkniętej + zdjęcia PRZED - meyd@beautywpolsce.com
zdjęcia PO - tylko NOSY - menelik@beautywpolsce.com
reszta zdjęć PO - foxxia@beautywpolsce.com

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 20 cze 2010, 21:44

ni eo wiecie dziewczyny, takie decyzje nie są łatwe, ale niosą tez za sobą konsekwencje..ja przede wszystkim muszę uzmysłowić koledze, że jak się wyda, to zostanę sam i co on ma zamiar wtedy z tym zrobić? Dzisiaj mam kiepski dzień, psychiczne, wczoraj popiłam z mężem, podobno płakałam i nie chce mi nic więcej powiedzieć, a mi jak nigdy film się urwał..nie wiem co mu nagadałam (envy
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
Lubka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4397
Rejestracja: 04 maja 2009, 00:51
Lokalizacja: UK

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Lubka » 20 cze 2010, 21:55

Ja sie wcale nie dziwie Tygrysico, ze masz ciezki orzech do zgryzienia... z mezem idelanie nie jest za to w lozku doagdujecie sie super, z "kolega" dogadujecie sie swietnie, ale niewiadomo czy tak pieknie i cudownie bedzie w lozku-jedna, wielka niewiadoma a wiadomo, ze na dluzsza mete nie da sie tak z facetem, ktory w lozku jest nie teges w dodatku po mezu, ktory byl swietny-tak zle, tak niedobrze... ja mysle, ze jesli juz w ogole mialabys odchodzic od meza, to tylko i wylacznie w pelni swiadoma tego jak ci bedzie z tym "kolega"-zwlaszcza, ze mowisz, ze duzy wplyw na twoje ewentualne rozstanie z mezem ma sytuacja finansowa....a zostac potem na zupelnym lodzie w razie czego to bym nie chciala...naprawde nie wiem co ci doradzic, bo sytuacja latwa jak dla mnie nie jest, ale trzymam kciuki (clin
12.07.10Nagor460cc/520drBroma
16.12.10wymianaNatrelleMX370drBroma
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=110" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 32#p637332" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 76#p642476" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 82#p655082" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: jsia » 20 cze 2010, 22:04

A mnie moja córka dzisiaj zaskoczyła dojrzałym spostrzeżeniem (ma dziesięć lat): "Mamo, my mamy w rodzinie coś wspólnego: dziadek najpierw był z babcią, mieli dziecko, a potem ożenił się z inną kobietą, ty i tata "urodziliście" mnie i też się rozstaliście, macie nowe rodziny,ciekawe czy ze mną też tak będzie?".

W sumie nie wiedziałam, co jej odpowiedzieć, z jednej strony, zawsze byłam zdania, podobnie jak moje przedmówczynie, że nic na siłę, jak się nie układa, to należy się rozstać, byleby tylko nie grać dzieckiem, nie obrzucać się błotem itd. Sądziłam, że jeśli się z dzieckiem szczerze rozmawia, wyjaśnia przyczyny, mówi o swoich uczuciach, a nie oskarża partnera, to jakoś to będzie. I rzeczywiście na pozór wszystko jest w porządku, ma dobry kontakt z biologicznym ojcem i jego rodziną, chociaż mojego męża traktuje jak tatę, bo wychowuje ją od piątego roku życia.
Z drugiej strony, nawet jeśli rozstanie jest kulturalne, dzieci mimo wszystko bardzo to przeżywają, a przede wszystkim nieświadomie uczą pewnych skryptów, które potem będą przekładać na własne związki i rzeczywiście może być tak, że moja córka powtórzy schemat rodzinny, bo przecież innych wzorców nie będzie znała.
Tylko, jeśli dziesięciolatka zastanawia się nad takimi sprawami, to chyba,mimo iż z pozoru wszystko jest ok (ja zawsze jej powtarzam, że ma po prostu większą rodzinę niż inne dzieci: więcej babć, dziadków itp.), to jednak gdzieś siedzi jakaś zadra, która wywołuje w niej niepokój.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: dzisiejsze związki

Post autor: marryme » 20 cze 2010, 22:19

Tygrysica
Ktoś tu dobrze napisał,że ten Twój kolega być może nieźle kituje dla własnej wygody.To super perspektywa przecież-w domu żonka z obiadkiem czeka,do tego dzieci są,można błyszczeć przed światem,że taki zaradny,że udane życie ma.Na pokaz będzie cacy-przykładny obywatel.A na boku mieć fajną laseczkę,żeby sobie urozmaicać czas.
To tak jakby mieć ciastko i zjeść ciastko. (emo
Być może to bardzo stereotypowe podejście.Nie znam tego faceta i go absolutnie nie oceniam,ale to może być jeden ze scenariuszy.

Niedawno dowiedziałam się o takim moim znajomym,który prowadził sobie podwójne życie,a właściwie to kilkanaście żyć. (thinking
Facet jest bardzo przystojny,ma dobry prawniczy zawód,kasę niezłą zarabia,ma za co szaleć.Ma narzeczoną od wielu lat,znam dziewczynę-tworzyli zgrany duet.Teraz wyszło szydło z worka-koleś miał kilkanaście STAŁYCH kochanek.Z jedną nawet dziecko.Nie wiem jak,ale udawało mu się to ukrywać tyle czasu.Jego narzeczona jest załamana,że tak ją okłamywał.


Nie wiem co Ci poradzić,masz komplikowane relacje z mężem z tego co piszesz.Może spróbuj porozmawiać szczerze.Takie kombinowanie,zarówno Twoje jak i jego,zamiast rozmowy może przynieść fatalne skutki.Być może on ma jakiś problem,dusi go w sobie,i swoją złość przekłada na rodzinę.Faceci często tak mają.Podejmuje jakieś próby zwrócenia na siebie uwagi-jak niewymazana historia,gdzie zaglądał na te różne portale.Ludzie raczej zacierają za sobą ślady,jak mają coś na sumieniu.

Osobiście staram się unikać sytuacji pod tytułem-trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona...
Wiadomo,że nowy facet to ogromna ekscytacja,hormony buzują,wielkie nadzieje,itd.Multum wrażeń,można szybko stracić głowę.Nie miałam nigdy męża i dzieci,ale szkoda by mi było to tracić.Burzyć wszystko dla nowej osoby.Oczywiście jak się ma męża pijaka czy tyrana lub po prostu idiotę,to wiadomo,że nie ma się co cackać jak z jajkiem,tylko wystawić walizki za drzwi.Ale Twój wydaje się reformowalny.

Przemyśl na spokojnie wszystkie plusy i minusy.
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: dzisiejsze związki

Post autor: shandapanda » 21 cze 2010, 01:45

A ja tylko powiem tak: 100% popieram MarryMe. Jakby mi to wszystko z ust wyjela.
Sama przeszlam cos podobnego w zeszlym roku ( nie mam meza, ale partnera od prawie 9 lat). Chwila zauroczenia, motyle w brzuchu srata-tata, wielkie wyobrazenia i... i o maly wlos nie stracilam mojego faceta. Tego,ktory wtedy wydawal mi sie taki nudny, taki beznadziejny,a dzieki moim klamstwom,ktore wyszly na jaw- przejrzalam na oczy.
Zauwazylam,ze tylko przy nim sie czuje bezpiecznie,ze jest zabawny,ze ma po prostu mnostwo dobrych stron!
Co najwazniejsze- ze mnie okropnie kocha (heart Do dzis dzien jest miedzy nami jakas 'przerwa' , powiedzial,ze nie wie kiedy mi znow zaufa (pleure ale wiem,ze jego milosc choc skryta to wciaz istnieje (inlove

Okropnie tego zaluje, codziennie ta mysl mnie dobija, jaka ja bylam glupia (thinking
Jakie kobiety ogolem sa czasem glupie (sorry (thinking ) (envy

Tygrysico- zycze udanej decyzji! W moim zwiazku tamtem przypadek, choc byl masakryczny w skutkach to jednak wzmocnil wiez miedzy mna,a moim facetem (muscle
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 21 cze 2010, 14:45

jsia 10-latka po prostu obserwuje swiat i wyciaga z tego konsekwencje. Ja akurat dokladnie pamietam, ze w tym wieku tez tak mialam. Zastanawialam sie, czy malzenstwo w ogole ma sens, skoro potem przechodzi sie takie pieklo. Moi rodzice klocili sie wtedy codziennie po kilka godzin i przewaznie tak, aby miec bardzo wdziecznych sluchaczy czyli czworke wlasnych dzieci. Wtedy doszlam do wniosku, ze takiego meza to ja nie chce miec, a moze najlepiej w ogole zadnego meza...
No, ale mam meza. Nie takiego, jak moj ojciec. Jest praktycznie jego odwrotnoscia, bo z takim celem szukalam.

Twoja corka moze wlasnie tak analizuje, co sie dla niej w zyciu oplaca, a co nie. Pewnie, ze ma zadre, ale skoro z toba o tym rozmawia, to jest pozytywny sygnal.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nikolettkaa » 21 cze 2010, 14:56

ja powiem tak -kobiety z natury gdy im czegoś w życiu brakuje -szukają , czasem świadomie czasem nie świadomie - człowiek ma prawo do słabości i błędów o ile wyciąga z nich konsekwencji i jakąś mądrość, zauroczenie przychodzi równie szybko jak się kończy .. ja miałam kilka tygodni temu sytuację ( opisywałam jją tu ) , która nie powinna zaistnieć ale była ona impulsem do szczerej rozmowy z moim partnerem - wykrzyczeniem moich oczekiwań i tp w stosunku co do niego ...reasumując było to dla mnie bardzo oczyyszczające , może w Twoim życiu Tygrysico też nastąpi zwrot... ja w życiu partnerskim zawszze staram się kierować zasadą ,że niie cczynię drugiej osobie tego co mnie osobiście by dotkło i skzywdziło , staram się być dobra i wyrozumiała -ale miewam swoje chore humorki,
nie oceniam -ale powiedziałam ostatnio jedną rzecz ''wiele lat, łez ..cierpliwości i siebie poświeciliśmy temu związkowi - zbyt wiele by to burzyć , przez głupoty '' KOCHAM MOJEGO PARTNERA CALYM SERCEM (heart nie mam z nim dzieci , nie jesteśmy małżęństwem ale mamy wspolną pzeszłość , terażniejszość -wspomnienia i doświdczenia - trudno to zaprzepaścić , tygrysico zastanów się , czy może wspólna terapia y wam nie pomogła , małżęństwa przechodzą trudniejsze momenty a odradzają się jak feniks z popiołów
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 21 cze 2010, 16:58

wiecie co wasze rdy sa bardzo cenne..ja wszystko koduje i analizuje, Nam by sie przydała rozłąka żeby na nowo za sobą zatęsknić, żeby pojawił się ten błysk w oku, to spojrzenie zakochanych, ten uścisk w brzuchu...ale cóz...mój maż imał wyjechać w delegacje, i nawet sie cieszyłam z tego, z tej rozłąki właśnie ..że może znowu zaczniemy tęsknic, zę oboje poczujemy ze znowu chcemy być nie rozłączni...ale dupa...nie będzie choinki, bo on nie jedzie ;( a to była jakaś szansa..ja też widzę minusy związku z kolegą...i może jest tak jak on mówi, że nie wyszaleliśmy się wcześniej, szybko założyliśmy rodziny i teraz nam czegoś brakuje, ekscytacji, wrażeń, przygody i powiem Wam, ze jak bym może pożyła z moim mężem bez ślubu z jakieś 5 lat, to bym nie wyszła za niego za żądne skarby (shake
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 21 cze 2010, 21:57

Tygrysico, powiem wprost: Jakbys za niego (powtornie) nie wyszla, to nie powinnas byc z nim teraz w malzenstwie.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”