gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
czarnulka21
- Rozmowna Beauty

- Posty: 425
- Rejestracja: 11 sty 2006, 05:43
-
Kontakt:
Post
autor: czarnulka21 » 20 kwie 2009, 00:00
Londyjka gratuluje i zycze szybkiego powrotu do domku :)
-
renusia
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 821
- Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
- Lokalizacja: Anglia
Post
autor: renusia » 20 kwie 2009, 08:36
Londyjka Gratulacje!!!
Ostatnio u mnie nie jest za ciekawie :? Dlatego nie przebywam na forum

Ciesze sie ,ze nie przegapilam Londyjki porodu
Buziaki kochane

"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"
-
Rene1
- Rozmowna Beauty

- Posty: 610
- Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28
Post
autor: Rene1 » 20 kwie 2009, 09:07
[shadow=red]Londyjka GRATULUKJE KOCHANIE!!![/shadow]
[shadow=red]
Zycze Wam duzo zdrowka, szybkiego powrotu do domciu, spokojnych nocek i zawsze usmiechnietych buziakow. [/shadow] [smilie=be mine!.gif] [smilie=heart fill with love.gif]
![Kiss of love [smilie=kiss of love.gif]](./images/smilies/Kiss%20of%20love.gif)
Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.
-
anja177
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1032
- Rejestracja: 20 kwie 2006, 23:28
- Lokalizacja: Glasgow/ PL
Post
autor: anja177 » 20 kwie 2009, 10:50
Rowniez dolaczam sie do gratulacji! Zdarza mi sie zagladac tu do Was i podobnie jak Wy, czekalam na wiesci :D
Londyjko! Cieszę się razem z Tobą, pare miesiecy temu przezywalam porod siostry (swoja droga, tez w Glasgow :) ), malenstwo widzialam nastepnego dnia po porodzie. Widok i emocje - niezapomniane :)
Buziaki dla Ciebie i malenstwa!
:)
-
samanta_kafe
- Uzytkownik zbanowany

- Posty: 1799
- Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
- Lokalizacja: warszawa
Post
autor: samanta_kafe » 20 kwie 2009, 12:43
anja177 pisze:Rowniez dolaczam sie do gratulacji! Zdarza mi sie zagladac tu do Was i podobnie jak Wy, czekalam na wiesci :D
ja tak samo, ostatnio za każdym razem kiedy wchodziłam na forum koniecznie wątek o emigracji, mimo że nie mam z tym na razie nic wspólnego, musiałam przelookać..
Londyjko, gratuluję z całego serduszka
cukiereczekPL pisze:na swiat przyszla 18 stego
super data urodzenia, wiem coś o tym

tylko ja się urodziłam pod koniec dnia, w dobranockę podobno

27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP

-
Londyjka
- Specjalista Beauty

- Posty: 3281
- Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
- Lokalizacja: inside of dreams
Post
autor: Londyjka » 20 kwie 2009, 14:03
Dzieki dziewczyny w moim i coreczki imieniu
Wysle zdjecie jak tylko wyjde,bo po cesarce wypisuja dopiero na 4 dzien. Jeszcze po epiduralu ona byla dwa dni taka spiaca,ze nie czula potrzeby glodu,non stop spala,gdy przykladalam do piersi nie ssala,zaraz zasypiala,przez to spadl jej cukier ponizej normy
teraz dostaje sztuczne mleko i podnosi sie,ona juz jest zywsza cale szczescie. Ja mam nadzieje,ze nie strace mleka calkiem bo juz nic nie leci i bardzo bola...Nie wiedzialam,ze to bedzie takie trudne ale ponoc po cesarce zdarza sie,ze kobietom nie leci mleko bo dzidzius nie wyszedl drogami natury,nie wiem ile w tym prawdy,pewnie cos w tym na logike jest...
Teraz opowiem wam moja history:
Powiem wam,ze porod mialam bardzo bardzo bolesny i to bylo bardzo traumatyczne dla mnie(jak widac mam niski prog bolu albo kazdego skurcze sa inne,marzylam o naturalnym,we wodzie,meczylam sie w szpitalu zaczynajac od 2cm rozwarcia i skurczach co 5minut(i tak czekajac do 8 bo 10 natura "nie chciala zrobic)) trwalo do 20 godzin- w tym czasie bywalam we wodzie na jakis i co jakis czas-zasypialam a kiedy nadchodzil skurcz modlilam sie doslownie by ktos mnie dobil!!Przysiegam,nie moglam zniesc,bylam zreszta bardzo slaba juz po tylu godzinach.Okazalo sie po dlugim czasie i pomiarow,ze nadal jest za malo -rozw.8 cm i mialam czekc na 10! O nie,zalamalam sie i poddalam(i tak zaluje ze wczesniej nie,po co ten bol... :| ) powiedzialam,zeby mi dali epidural,kocham go doslownie,byl moim wybawieniem! Od razu slodka ulga...czemu tyle zwlekalam tyle mysli nachodzilo,bo gdybym wziela wczesniej bylabym silniejsza na naturalny porod. Rozwarcie zrobilo sie na 10 po nim i parlam z calch sil bo przyszla polozna i nastraszyla mnie kleszczami,bylam filetowa od tego ale do konca nie dalam sie puki nie stwerdzono,ze dziecko silami nie wyjdzie bo zahacza gdzies glowka w bok kanalu,nie idzie cakiem prosto,probowala go odwroic najpierw reka potem podpiela vacum ale mala ma dlugie wlosy wiec zassawka puscila...potem podwazala kleszczami(na szczescie nic nie naciela bo nie bylo takiej potrzeby i blagalam ja o to) Nie udalo sie,a nie chciala zrobic mu krzywdy. W koncu 10 czy 15 lekarzy itp wzielo mnie na lozko do sali zabiegowej na cesarke...
przedtem jeszcze raz probujac odwrocic mala reka... zapadla decyzja: ciecie. dostalam jeszcze jakis srodek pod kroplowka i za jakis czas usyszalam delikatny placz coreczki. Wiedzialam ze juz po wszytskim! Wszystko to trwalo razem 30 godzin)
Maz ja trzymal ja nie moglam wiadomo ale patrzylam na nia i sprawiala wrazenie,ze sie usmiecha
To by bylo na tyle z mojej "krotkiej" historii. Musialam wam opowiedziec. Mam nadzieje,ze nikogo nie zniechece do porodu bo po pierwsze KAZDY porod jest inny,poznalam tu jedna co ma 4 synow,wszystkie doslownie "wyplula" bez specjalnych boli po 2,3 godzinach!
Tak jak mowie,nie naleze do tych szczesciar(pewnie nie zasluzylam hehe) ale prawda jest,ze dziecko WYNAGRADZA BOL i pewnie szybko sie zapomni(jak tylko przestane go odzuwac hihi) W koncu widzisz SWOJA istotke bezbronna,ktora chciala wyjsc z ciebie i tez sie nacierpiala...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho
-
nesia
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 3812
- Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47
Post
autor: nesia » 20 kwie 2009, 14:34
Londyjka przeszłas faktycznie katusze, ale dobrze że ani malutkiej, ani Tobie nic sie nie stało. Teraz dbaj o siebie (jak rana sie zagoi smaruj blizne np. contratubexem co by stała się nie widoczna), a córcie przykładaj ile się do do piersi, ona jest malusia, nie potrafi pewnie dobrze ssać, ale przystawiaj ją, nie zniechęcaj sie - dzieci to strasznie kumate istotki, jak pojmie o co chodzi, zacznie ciągnąc, a Ty często będziesz ja przystawiała - pokarmu narobi Ci na zapas

Trzymajcie sie cieplutko

23.02.07 -
Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova
-
Annetta
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 1124
- Rejestracja: 05 maja 2006, 21:46
- Lokalizacja: Holandia
-
Kontakt:
Post
autor: Annetta » 20 kwie 2009, 14:53
l
Londyjka Gratuluje dzidzi
Faktycznie mialas dlugi i ciezki porod

Odpoczywaj i dbaj o siebie i Mia (sliczne imie)
Trzymaj sie cieplutko

-
marta2454
- TOP Beauty

- Posty: 3060
- Rejestracja: 29 paź 2008, 19:52
- Lokalizacja: UK
-
Kontakt:
Post
autor: marta2454 » 20 kwie 2009, 16:41
Londyjka, jak czytałam twoj post to aż się wzruszyłam naprawdę wiele przeszłaś ,ale dobrze że wszystko potoczyło się sprawnie najważniejsze że Mia jest zdrowa ,życzę ci szybkiego powrotu do formy buziaki dla was dziewczynki no i gratulacje dla szczęśliwego tatusia:)))))
-
cukiereczekPL
- TOP Beauty

- Posty: 1942
- Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
- Lokalizacja: ...................
-
Kontakt:
Post
autor: cukiereczekPL » 20 kwie 2009, 17:01
Londyjka, jak czytałam twoj post to aż się wzruszyłam
ja podobnie...tymbardziej ze ja przechodzilam identyczny porod.... wiem jakim wybawieniem jest epidural po takich katuszach... oj londyjko, dobrze ze juz po wszystkim.
czy u ciebie tez tak bylo ze dali niunie tacie na raczki a ciebie zszywali na brzuszku i potem dowiezli do meza?
a co do mleka ja tez niemialam odrazu ..moze to faktycznie cos z cesarka ma wspolnego
ale potem jak juz sie pojawilo to karmilam ponad rok
renusia pisze:
Ostatnio u mnie nie jest za ciekawie :? Dlatego nie przebywam na forum

mam nadzieje ze wkrotce bedzie wszytsko u ciebie okay... buzialki i zagladaj tu czasami
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...