Strona 1 z 4

najśmieszniejszy zabieg kosmetyczny robiony swojemu facetowi

: 14 kwie 2005, 22:25
autor: kate
Kiedyś robiłam sobie guam i mój mąż mi pozazdrościł, że będę taka śliczna, szczuplutka i ujędrniona...no to też mu zrobiłam.
Uciaprałam jego brzuszek (kazał zaznaczyć, że już tego brzuszka nie ma :wink: )błotkiem, owinęłam folijką i wpakowałam pod kocyk. Po 5 min. zaczął wyć, że go piecze, że on już woli być brzydki i gruby, i że baby są pieprznięte, że się tak dobrowolnie katują. Musiałam zmyć (tylko zmarnowałam preparat :evil: ), ale od tego czasu z szacunkiem patrzy na moje zabiegi :wink: :lol: :lol:

: 14 kwie 2005, 22:35
autor: aniamaja
Malowanie rzęs, cienie, brwi(wyrywanie), usta, róż, poder. Standard. Farbowanie blondyna maskarą do czarnych pasemek. Biotherm specjalnie na brzuch dla menów. Depilacja "dołu".Manicure,pedicur,masaże.
Czyli nic niezwykłego.Póki co!!!
Anna

: 14 kwie 2005, 22:35
autor: aniamaja
Zapomniałam o perukach:)!

: 14 kwie 2005, 22:39
autor: kate
ŁO matko... Ania czym go depilujesz :shock: :?: .
Może też zafunduję mojemu taką przyjemność :wink: :lol:

: 14 kwie 2005, 23:01
autor: Kamila
Witam,
To, ze mu robie pedicure, to standard, nic specjalnego :)
Ale najzabawniejsze bylo to jak wygolilam wokol genitali i odbytu :lol:
Przez kilka dni cierpial, bo bardzo go bolalo i draznilo odrastanie (kontakt z bielizna i odzieza byl koszmarem) :roll: , po tym fakcie powiedzial NIGDY WIECEJ TAKICH NUMEROW :lol:

pozdrawiam Kamila :)

: 15 kwie 2005, 01:11
autor: Gość
ja swojemu często robię maseczki, manikiury, pedikiury itp; ale ubaw miałam
jak kilka dni przed weselem znajomych zrobiłam mu hennę rzęs i brwi :o niedość,że przy samym nakładaniu praktycznie wył, bo coś tam dostało mu się do oka to na dodatek bardzo mocno złapał barwnik skórę , wyglądał jakby się umalował :shock: próbowaliśmy rozjaśniać maseczkami oczyszcającymi, tonikiem i sokiem z cytryny, ale nic z tego, nie chciał nigdzie iśc, ale wcisnełam mu kit,że jest oki :P

: 15 kwie 2005, 08:20
autor: aniamaja
Właśnie-źle to sformułowałam, też chodziło mi o golenie.
A najśmieśniejsze jest to, że się skubany przyzwyczaił, i teraz dla Niego to standard.
Mnie też się podoba!!!!
A

: 15 kwie 2005, 09:32
autor: Basia1
Ja mojego nie mogę niestety ucywilizować. jedyne na co pozwala to paznokcie i różne balsamy. o goleniu, a tym bardziej o depilacji nie chce nawet słyszeć (wcale mu się nie dziwie) :shock:
Najgorsze było to, że czasami nie chciało mu się nawet ogolić na twarzy :shock: , ale ten problem mamy już za sobą :roll: :twisted:

: 15 kwie 2005, 13:53
autor: Bella
Parę lat temu zrobiła mu makijaż, założył sukienkę i buty na obcasie wygladał jak ... ale ile śmiechu było. :D :D Wczoraj zaproponowałm, że kupię mu krem przeciwzmarszczkowy i krem pod oczy. Wiecie co mi powiedział, że on ma już zmarszczki i nic mu nie pomoże, a te kremy to są jak sama nazwa wskazuje zapobiegajace powstawaniu zmarszszek i mam mu nie kupować.... szkoda :(

: 15 kwie 2005, 15:43
autor: mara
oj u mojego krem przeciwzmarszczkowy pod oczy i krem rozswietlajacy do twarzy to norma! ostatnio nawet zmienil swoja pianke do golenia na moj jagodowy zel gillete, bo ma z nim lepsze doznania zapachowe! oprocz tego musi miec regulowane brewki w salonie. a pedicure to juz taki standart, ze jak mu raz na tydzien nie zafunduje takiego zabiegu w domowych pieleszach to chodzi obrazony. przypomnialo mi sie, ze jak bylismy ostatnio na brewkach, to moja kosmetyczka musiala mu posmarowac je zelem lekko znieczulajacym (tak na prawde, to byl to lekki zel na bazie wody pod oczy ale on o tym nie wiedzial) bo wyl strasznie, a po posmarowaniu byl luzik!