sylwiach, Tyle się napisałam, ale mi zginęło...:( No to jeszcze raz. Ale już pokrótce, bo wyrzuciłam z siebie wszystkie emocje. Przeszłam przez wszystkie etapy, od niedowierzania (jak to, on jest ze mną nieszczęśliwy??), poprzez rozpacz (dlaczego mnie to spotkało??), złość (dlaczego mi to zrobił!!),...