hejka,
ja NIE ŻAŁUJĘ, że powiększyłam sobie piersiątka!!! A w zasadzie to w miom przypadku nie było to powiększenie, co w ogóle zrobienie piersi, bo wyjściówkę miałam naprawdę fatalną - po prostu nic. A teraz mam piersiątka i w końcu czuję się 100% kobietką:)




